„Nastał nam czas przeradosny, Chrześcijanie pląsajmy,
Nastał nam dzień wielkanocny, Chrześcijanie śpiewajmy!...- tak zaczyna się jedna z wielu pieśni wielkanocnych znajdujących się w „Ewangelickim kancjonale”.Przygotowując kolejną wystawę, tym razem starych ksiąg, w Zespole Szkół Odzieżowych w nasze ręce dostał się bardzo ciekawy eksponat - zbiór pieśni ewangelickich w języku polskim pisanych gotycką czcionką z 1866r. | |

|
|
Książka o wym. 11 cm x 18 cm zaciekawia swoim wyglądem; oprócz wytłaczanych elementów dekoracyjnych na narożnikach oprawki zamontowane są ażurowe mosiężne okucia, pośrodku od ciemnoczerwonego tła odbija się jasny krzyż z napisem IHS z kości słoniowej. Dodatkowym elementem dekoracyjnym są cztery rozetki również z kości słoniowej symetrycznie umieszczone w rogach okładki. Odwrotna strona oprawy zaopatrzona jest w środkowej części w płaski mosiężny krzyż.
„Ewangelicki kancjonał” wydany został -jak czytamy w „Przedmowie” do pierwszego wydania (1865 r.) - na „potrzeby polskich ewangelików w Śląsku”. Rozpowszechniany był na ziemi cieszyńskiej i bielskiej. Kto zebrał pieśni? - nie wiadomo, mamy jedynie adnotację, że „jeden z nich [ewangelickich księży] podjął się tej pracy”.
Kancjonał zawiera 774 pieśni. W „Przedmowie” znajdujemy takie słowa: „...nikt nie zaprzeczy, że u nas wszędzie polskie Biblie czytano, polskie modlitwy i kazania mówione bywają, i że i nasz śpiew nabożny powinien być polski, aby nas lepiej zbudować mógł”.
W zbiorze zamieszczone są oryginalne pieśni polskie oraz „jak najwierniejsze” przekłady z języka czeskiego i niemieckiego. Informacje o tym, czy to oryginał czy tłumaczenie, znajduje się pod każdą pieśnią, obok - o ile są znane - podano nazwisko autora, datę jego urodzin i śmierci. Mamy więc m.in. takie nazwiska jak Jan Kochanowski, Franciszek Karpiński, Angelus Silesius itp.
Zbiór zawiera przede wszystkim pieśni związane z rokiem liturgicznym; są także pieśni pochwalne lub mające charakter błagalny pogrupowane m.in. na „Różne stosunki i okoliczności”, „Powinności ku bliźniemu”, „Pory roku” itp. Ostatnie cztery pieśni to „Pieśni górnicze”.
Większość zebranych utworów pochodzi z XVI wieku. Generalnie napisane są prostym i zrozumiałym językiem, niemniej można znaleźć w nich piękne staropolskie archaizmy leksykalne, a także fleksyjne, fonetyczne czy składniowe, co dla językoznawców może być doskonałym materiałem do badań.
Dziękując państwu Renacie i Pawłowi Ziemeckim z Bytomia-Stroszka oraz ich córce Monice - uczennicy Zespołu Szkół Odzieżowych w Tarnowskich Górach za udostępnienie kancjonału, zachęcam jednocześnie wszystkich do przejrzenia swojego księgozbioru. Może znajduje się w nim jakiś „biały kruk”?
Romualda Schlagner |