|
Niepodobna upierać się, że wieś owa, nazywana w łacińskiej bulli papieskiej „Reptones”, wtedy dopiero zaistniała, choć nie mamy też podstaw źródłowych do twierdzenia, że kilkanaście lat wcześniej stanowiła uposażenie benedyktynów, którzy do 1193 roku rezydowali we wspomnianym podwrocławskim klasztorze. A już zupełnie oddalić należy hipotezy, że Repty powiązane były z cystersami, choć zakon ten posiadał liczne klasztory i na Śląsku. | |
 |
|
Wioska zawdzięczała swój dalszy rozwój decyzjom Piastów opolskich, zawartym w dokumentach wystawionych w dziesięcioleciach następnych. W pierwszym z nich, z 1230r., księżna Wiola po śmierci swego męża Kazimierza, wespół ze swymi synami, chcąc zapewnić zbawienie wieczne zmarłemu mężowi uwolniła „Reptow” (tak została określona niniejsza wioska stanowiąca nadal posiadłości norbertanów podwrocławskich) od wszystkich powinności służebnych przyznając jej mieszkańcom wolność od sądów
książęcych.
W drugim, z 1247r., znacznie ważniejszym, wydanym we Wrocławiu, Władysław opolski zezwolił owym zakonnikom, jako właścicielom wioski, przenieść „Reptov” na prawo niemieckie, gwarantując jej mieszkańcom wiele nowych praw. Między innymi mają być zwolnieni od obowiązku przyjmowania wysłanników książęcych i ponoszenia kosztów z ich pobytem związanych, od wypraw wojennych i budowania umocnień granicznych, od niektórych dotychczasowych opłat. Nie mają też odtąd podlegać sądownictwu kasztelańskiemu,
natomiast przysługiwać ma im prawo do połowu bobrów, rybołówstwa, polowania, wyszynku i mielenia zboża. Zwolnieni zostali również, co istotne, od obowiązku uiszczania poradlnego i podatków na rzecz księcia.
Oczywiście, był to gest przede wszystkim uczyniony wobec klasztoru, najpewniej na prośbę jego opata. Wydaje się jednak, iż przyzwolenie książęce świadczy dobitnie o dynamice rozwoju wsi Repty, które przez to dawały gwarancję odpowiednich dochodów wspólnocie zakonnej. (...)
Interesującym dopełnieniem naszej wiedzy o średniowiecznych Reptach są zapisy naszego dziejopisa Jana Długosza w Księdze uposażeń diecezji krakowskiej (do której wieś i parafia należały do początków XIX wieku). Czytamy w niej o Reptach („Repti”), jako o wsi mającej kościół zbudowany z pięknego kamiennego muru przez niejakiego Henryka z Rept kanonika krakowskiego, a także cmentarz. To wyróżniać mogło parafię od innych, które dość często zadowalać się musiały drewnianą świątynią. Długosz zanotował
także imię pana dziedzicznego wioski „Wroczlaus”, ale nie zdołano ustalić patrona świątyni, co w jego zapiskach dość często się powtarzało. Nie znaczy to bynajmniej, by św. Mikołaj nie patronował jeszcze kościołowi.
Oczywiście w drugiej połowie XV wieku, a więc wtedy, gdy nasz dziejopisarz pisał te słowa, budynek kościelny był zupełnie nowy, po zaburzeniu poprzednich, zbudowanych zapewne z drewna. Trudno orzec, dlaczego wybrano dlań patronat św. Mikołaja, dość na tym terenie rzadki, by nie powiedzieć niezwykły
Jan Drabina
Najstarsze informacje źródłowe
o okręgu tarnogórskim, w:
„470 lat Tarnowskich Gór” |