Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

N U M E R  4   -   2 1   G R U D N I A   2 0 0 0 r.

 Montes Wyd. Spec.

 

Święta końca wieku
Przebywał tu Józef Wybicki
Książęcy nagrobek - odnaleziony
800 lat temu
Kolęda w magistracie
Dr Bronisław Hager
Do czytania i oglądania
Huta Sowicka
Dom Pod Lipami
Saskie wizyty i tarnogórskie rachunki
Alfred Karch - kamilianin niezwykły
Dworzec kolejowy
Robert Kurpiun - zapomniany pisarz
Chadecja na ziemi tarnogórskiej w latach 1922-39 cz. II
Tarnowskie Góry - miastem turystycznym. Koncepcja z lat 30- tych
Mistrzowie chleba i ciastek
Rys historyczny  wodociągów cz.III
Hotel z górniczą przeszłością
Bractwo Św. Barbary
Tarnogórska prasa
Plebiscyt 1921r. w Tarnowskich Górach
Kuźnica nauczycielskich kadr
Wojciech Korfanty
Między Polakami a Niemcami
Repty Norbertanów
Pytanie o przyszłość
Gmina Ożarowice
Śląskie kamienie cz. III
 

Najwybitniejszy Górnoślązak

Wojciech Korfanty

Wojciech Korfanty to jedna z najwybitniejszych postaci w dziejach najnowszych Górnego Śląska. Jest to polityk, którego działalność wpłynęła w wielkim stopniu na dwudziestowieczne losy tej ziemi. Równocześnie jednak nie ograniczał się do problemów Śląska, był indywidualnością w skali całej II Rzeczypospolitej, choć trzeba przyznać, że poglądy przez niego głoszone były często oceniane jako kontrowersyjne.

Urodził się 20.04.1873r.w osadzie Sadzawka-obecne Siemianowice, w rodzinie robotniczej. Jego ojciec- Józef był górnikiem w kopalni "Fanny". Z domu wyniósł wychowanie w poszanowaniu dla ciężkiej i uczciwej pracy oraz umiłowanie dla kultury polskiej, które zawdzięczał matce- Karolinie, uczącej go języka ojczystego na "Żywotach Świętych" Piotra Skargi.

"Zasługę mojego uświadomienia narodowego przypisać muszę moim hakatystycznym profesorom w gimnazjum w Katowicach, którzy zohydzaniem wszystkiego co polskie i co katolickie wzbudzili we mnie ciekawość do książki polskiej, z której pragnąłem się dowiedzieć, czym jest ten lżony i poniżany naród , którego językiem w mojej rodzinie mówiłem. I pokochałem naród mój , przeszłość i dolę jego i poczułem się synem jego".

Za swą postawę, założenie tajnego kółka polskiego, zapłacił wydaleniem z gimnazjum w 1895 r. na krótko przed terminem egzaminu maturalnego, który złożył już jako ekstern.

Działalność patriotyczną rozwinął podczas swoich studiów na politechnice w Charlottenburgu, gdzie należał do polskich organizacji akademickich. W tym czasie miał miejsce fakt, który zaważy na jego przyszłości politycznej - styka się z ideologią Ligi Narodowej a także poznaje program polskich socjalistów. Gdy w 1896r roku przenosi się na Wydział Prawny i Ekonomiczny Uniwersytetu Wrocławskiego, działa aktywnie w tajnym, związanym z endecją, Związku Młodzieży Polskiej Zet i w Towarzystwie Akademików Górnoślązaków. Korfantego wówczas pociągały hasła katolickie i narodowe endecji, jakże aktualne patrząc na sytuację ludności polskiej zaboru pruskiego. Efektem tego jest przystąpienie przez niego w 1901 roku do Ligi Narodowej, w ramach której od początku rozwinął aktywną działalność na terenie Górnego Śląska. Wojciech Korfanty był przeciwnikiem polityki umiarkowanej, ugodowej , prowadzonej na tym terenie przez ugrupowania współpracujące z partią niemieckich katolików Centrum. Ujawniły się publicystyczne talenty Korfantego, który w broszurach publikował emocjonalne teksty piętnujące złą sytuację materialną robotników, podkreślające wagę uświadomienia narodowego Górnoślązaków i ukazania im więzów łączących z całym narodem, ponad granicami zaborów. Równocześnie występował przeciwko rozpowszechnianym przez socjalistów hasłom internacjonalistycznym proponując inną- narodową drogę walkę o prawa społeczne i ekonomiczne.

Efektem tej działalności stało się uzyskanie przez niego z okręgu katowicko-zabrzańskiego mandatu posła do parlamentu Rzeszy w 1903 i w 1905r. (pozostawał w Reichstagu do 1911 r.). Prawdopodobnie jego rozeznanie wartości militarnej i ekonomicznej państwa niemieckiego sprawiło, że w momencie wybuchu I wojny światowej Wojciech Korfanty poparł stanowisko proniemieckie, sądząc iż może to przynieść pewne korzyści ludności polskiej, np. możliwym stanie się utworzenie z ziem także Kongresówki oraz litewskich i białoruskich, buforowego państewka polskiego związanego z Niemcami. Jednak bardzo szybko, bo już na przełomie 1914/1915 roku, z tych poglądów się wycofał, obserwując zmieniającą się na frontach wojennych sytuację. Pozostawanie biernym nie było zgodne z jego temperamentem, więc wygłasza dwa słynne przemówienia . Pierwsze - w pruskim Landtagu w styczniu 1917 r. potępiające praktyki germanizacyjne w latach wojny, i drugie-25.10.1918r.- wymagające wielkiej odwagi cywilnej, już jako poseł do Reichstagu - w którym żądał przyłączenia do Polski wszystkich etnicznie polskich ziem zaboru pruskiego: Prus Królewskich, Gdańska, Wielkopolski, części Prus Książęcych, Górnego i Średniego Śląska.

Wraz z końcem wojny nadszedł kolejny etap działalności Korfantego - przenosi się do Poznania, gdzie wchodzi w skład Komisariatu Naczelnej Rady Ludowej, w której odgrywa czołową rolę. Potwierdzeniem tego było lansowanie go w 1918 roku przez prawicę przeciwną rządowi Jędrzeja Moraczewskiego na stanowiska premiera, z czego jednak się wycofał. Od tego czasu widoczna jest niechęć Naczelnika Państwa - Józefa Piłsudskiego do tego ambitnego prawicowego polityka, cieszącego się popularnością wśród ludności Górnego Śląska.

Lecz kwestią najważniejszą u progu istnienia II RP, była sprawa granic, ustalenia jej terytorium po ponad wieku zaborów. W tej sprawie Korfanty długo był zwolennikiem pokojowego rozwiązania i zdania się na ustalenia konferencji pokojowej, jako że uważał, iż trwałe cele można osiągnąć środkami politycznymi a nie akcją zbrojną. Gdy 27 grudnia 1918 roku spontanicznie wybuchło powstanie wielkopolskie nie wycofał się ze swego zdania, dążąc do pokojowego uregulowania tego konfliktu (uczestniczył w rokowaniach polsko-niemieckich w Poznaniu, Bydgoszczy i Berlinie). Wysuwa tezę przyszłej autonomii ziem polskich zaboru pruskiego w ramach państwa polskiego.

Postanowienia konferencji wersalskiej tylko w części były zadowalające dla strony polskiej. Oto odzyskano część Pomorza, lecz ostateczną decyzję co do losów Górnego Śląska alianci odsunęli czekając na wyniki plebiscytu, w którym to sama ludność miała opowiedzieć się za przynależnością do Niemiec, czy do dopiero co utworzonego państwa polskiego.

Dochodzimy do najbardziej znanego etapu działalności Wojciecha Korfantego - jako polskiego komisarza plebiscytowego na Górnym Śląsku. Stanowisko to, jako polityk bardzo znany i popularny w tym regionie ,a także , co ważne- dobry organizator, wypełnia od stycznia 1920r. Jest to już po klęsce I powstania śląskiego (16-25.08.1919r.). Wokół swojej siedziby w bytomskim hotelu "Lomnitz" skupia wielu oddanych sprawie działaczy, także spoza Śląska, kieruje propagandą, spełnia się w publicystyce jako mówca wiecowy. Podczas konferencji w Spa w lipcu 1920 roku przedstawia Białą Księgę o terrorze skierowanym przeciw ludności polskiej Śląska.

Aż do II powstania śląskiego z sierpnia 1920 roku, z pewną rezerwą podchodzi do rozwijania Polskiej Organizacji Wojskowej, zgodnie z poglądem, iż to kartka do głosowania jest najskuteczniejszą bronią w walce o przynależność tych ziem. Powstanie, a zwłaszcza porażka w przeprowadzonym 20 marca 1921r. plebiscycie, rachuby te zburzyło i wykazało, że niezbędna jest dobrze zorganizowana i popierana przez Polaków z innych ziem organizacja wojskowa. Nie widząc szansy na osiągnięcie sukcesu tylko na drodze rokowań, 3 maja 1921 roku, jako dyktator, w Manifeście do ludu górnośląskiego, daje sygnał walki w III powstaniu śląskim. Zryw trwał do 5 sierpnia tegoż roku gdy podpisano zawieszenie broni i zaowocował przyznaniem Polsce przez Radę Ligi Narodów 12 października 1921 r. 29% obszaru plebiscytowego zamieszkałego przez 46% ludności.

Gdy rozstrzygnął się los Górnego Śląska Wojciech Korfanty poświęcił się działalności politycznej. Staje na czele Chrześcijańskiej Demokracji której program opierał się na społecznej nauce Kościoła zawartej min. w encyklice papieskiej Rerum novarum, partii która pod jego przewodem, w krótkim czasie osiąga na terenie województwa śląskiego czołowe znaczenie. Ma wpływ na utworzenie popierających chadecję organizacji Powstańców, czy wpływowy Związek Katolickich Towarzystw Polek.

Już w 1922 roku zostaje wybrany na posła do Sejmu RP, jak również do Sejmu Śląskiego. W tymże roku jest desygnowany na premiera Rządu RP, z czego jednak rezygnuje ze względu na sprzeciw Piłsudskiego i ugrupowań lewicy. Mimo to w roku następnym otrzymał nominację na stanowisko wicepremiera rządu Wincentego Witosa. Równolegle z pracą rządową i parlamentarną Korfanty prowadzi działalność wydawniczą, wydając dziennik warszawski "Rzeczpospolita" oraz katowicką "Polonię", która od zamachu majowego stała się jednym z najważniejszych organów opozycyjnych.

Przewrót majowy w 1926r. to kolejna cezura w życiu i działalności Wojciecha Korfantego. Jako polityk wychowany w innych warunkach i tradycji ideologicznej niż Józef Piłsudski nie potrafił się zgodzić na siłowe przejęcie władzy w suwerennym państwie. Zdecydowanie potępił przewrót i poparł rząd Wincentego Witosa, zaś po przejęciu władzy przez ugrupowanie sanacji rozpoczyna żywą działalność opozycyjną wobec nowych rządów. Konsekwencją tej postawy stanie się spór toczony na łamach prasowych i w Sejmie Śląskim z przedstawicielem nowej władzy w województwie śląskim - wojewodą dr Michałem Grażyńskim.

Naraził się w ten sposób na ostre ataki, z których najboleśniejszym było postawienie go przed Sądem Marszałkowskim pod zarzutem zbyt ścisłych związków z wielkim kapitałem niemieckim oraz dokonywania nadużyć finansowych. Do zarzutów tych przyczynił się fakt finansowania "Polonii" przez Górnośląski Związek Przemysłowców Gómiczo-Hutniczych. W postępowaniu takim Korfanty nie widział nic zdrożnego. Znany był jego stosunek do wielkiego przemysłu: uważał, że przemysł górnośląski, znajdujący się w znacznej części w rękach niemieckich, dla dobra wspólnego należy otaczać opieką (np. przez zmniejszanie podatków), co skłoni go do lojalnej współpracy z rządem polskim.

Po orzeczeniu Sądu Marszałkowskiego, iż zachowanie takie uchybia godności posła i publicysty, Korfanty stracił sporo zwolenników. Mimo to ciągle był uważany za wpływową i opiniotwórczą postać. Potwierdzeniem tego stało się uwięzienie go 26 września 1930 roku wraz z posłami Centrolewu w twierdzy brzeskiej , z której wrócił na Śląsk 20 grudnia tegoż roku jako senator RP i poseł na Sejm Śląski. Charakterystyczne, że podczas gdy Korfanty był uwięziony w Brześciu, niezależny od władz organ - "Polonia" codziennie zamieszczał jego podobiznę z podpisem:

"Budziciel polskości na Śląsku, wódz i opiekun ludu śląskiego, organizator i przywódca powstania śląskiego, ten który Śląsk przywiódł do Polski, współtwórca Państwa Polskiego, nieustraszony i nieugięty bojownik o prawo i sprawiedliwość w Państwie, więzień brzeski..." W intencji jego uwolnienia odbywały się w parafiach województwa śląskiego msze błagalne.

Nie miał zamiaru pogodzić się z zastaną rzeczywistością. W swojej publicystyce rozpowszechniał pogląd o konieczności fundamentalnych zmian w rządzeniu państwem, popierał ustrój parlamentarny ze sprawną władzą wykonawczą opierającą się na idei solidaryzmu społecznego i katolickiej moralności. Piętnował korupcję i nieudolność rządzących w polityce społecznej, gospodarczej oraz zagranicznej.

Wojciech Korfanty zarzucał władzom sanacyjnym prowadzenie błędnej polityki wobec Ślązaków, że faworyzuje przybyszy spoza województwa śląskiego w obsadzaniu stanowisk min. w administracji, oświacie. Krytykował równocześnie nieufny wręcz wrogi stosunek władz do mniejszości niemieckiej. Przez długi czas był zdania, że z tą posiadającą znaczny kapitał grupą, trzeba szukać sposobów współżycia, że takie racjonalne postępowanie może w przyszłości doprowadzić do jej asymilacji z ludnością polską. Poglądy swoje na ten temat zaostrzył po dojściu do władzy Adolfa Hitlera ,widząc także rozpowszechnianie się ideologii faszystowskiej wśród wielu śląskich Niemców.

Pozostając w ciągłej opozycji do rządu był wielokrotnie atakowany, co spowodowało, iż w 1935 roku udał się na emigrację do Czechosłowacji, skąd jednak udawało mu się kierować swoją partią i pismem -"Polonią". W porozumieniu z innymi działaczami opozycyjnymi będącymi poza granicami państwa: Ignacym Paderewskim, Władysławem Sikorskim, Józefem Hallerem i Wincentym Witosem w 1936 roku, tworzy tzw. Front Morges . Ideą tej orientacji miało być szerokie porozumienie sił opozycyjnych wobec sanacji, przywrócenie prawdziwej demokracji w Polsce, lecz dalekiej od sejmokracji, wzmocnienie i unowocześnienie armii w obliczu niemieckiego zagrożenia. Ciągle pozostając na emigracji przyczynił się do połączenia w 1937 roku partii opozycyjnych: Polskiego Stronnictwa Chrześcijańskiej Demokracji, Narodowej Partii Robotniczej i Związku Hallerczyków w Stronnictwo Pracy, którego został pierwszym przywódcą. Stronnictwo Pracy miało ambicję przyciągnięcia zwolenników swobód demokratycznych i systemu parlamentarnego, reorientacji polskiej polityki zagranicznej.

Do kraju, po wielu staraniach, potajemnie, powrócił dopiero w kwietniu 1939 roku, jednak wkrótce ponownie został uwięziony. Z więzienia w Warszawie uwolniono go w lipcu 1939 roku, lecz będącego w bardzo złym stanie zdrowia.

Zmarł 17 sierpnia 1939 roku, zaś jego pogrzeb stał się wielką manifestacją ludności Górnego Śląska, która tłumnie oddała hołd człowiekowi, który całe swoje życie poświęcił dla dobra tego regionu.

Marlena Karnówka

 

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa