|
Saskie wizyty
i tarnogórskie rachunki
Można powiedzieć, że każda wizyta saskiego pretendenta w Tarnowskich Górach nie wróżyła nic dobrego. Najpierw trzeba było wydać spore sumy na przywitanie gościa, potem jakoś zbiegem okoliczności zawsze było sporo do płacenia żołnierzom cesarskim, którzy stacjonowali w pobliżu.
Na początku swego istnienia Tarnowskie Góry zwolniono od płacenia na wojsko i wszelkich innych świadczeń wojennych. Jednak w okresie wojny trzydziestoletniej nastąpiła zmiana.
Po jednym z napadów na miasto wprowadzono stałą opłatę na żołnierzy nazywaną początkowo "obronne". Jeżeli w mieście stacjonowało wojsko, na kwaterę główną najczęściej zajmowano ratusz. Samych żołnierzy lokowano wśród mieszczan na tzw. "stancji".
W księgach rachunkowych znajdowała się stała pozycja wydatków żołnierskich AußGab Auff Allerhandt Kriegeß Nothürfft. Wydatki tam notowane wiązały się ze stacjonowaniem nad granicą państwa (niedaleko Tarnowskich Gór przebiegała granica z Rzeczpospolitą) wojsk cesarskich. Te zaś przybywały gdy w Europie były kłopoty.
Po raz pierwszy większe kwoty wydatkowano w latach 1694-1698. Najwięcej w 1696r. - ponad 400 florenów. Dla kasy miasta była to kwota niemała jeśli pamiętamy, iż cały roczny dochód miasta wynosił 1936 florenów. Przez większość lat wydatki na wojsko nie przekraczały kwoty ok. 50 florenów. Był to okres wojny Austrii z Turkami oraz walki o tron w Rzeczpospolitej pomiędzy Augustem II i zwolennikami ks. Contiego. Habsburgowie byli zwolennikami Sasa.
Ponownie większe wydatki zanotowano w latach 1709-1719. Wiązało się to także z sytuacją w Rzeczpospolitej (sprawa konfederacji tarnogrodzkiej), konfliktem pomiędzy Szwecją i Saksonią oraz zamiarami Austrii przystąpienia do walki po stronie tej ostatniej. Na początku 1719r. cesarz Karol VI Habsburg, król angielski Jerzy I i król polski August II zawarli sojusz przeciwko Szwecji.
Kolejny wzrost tarnogórskich wydatków na żołnierzy odnotowano w latach 1734-1738. W Rzeczpospolitej ponownie wybuchła wojna domowa o tron. Tym razem pomiędzy zwolennikami Sasów i Leszczyńskiego. W ostatnich latach panowania Habsburgów na Śląsku największą roczną kwotę ponad 488 florenów wydano na wojsko w 1734r. Wyjątkowo nie zanotowano wydatku na ten cel w 1737r. Prawdopodobnie wiązało się to z epidemią tyfusu panującą wówczas w mieście. Można sądzić, iż wojsko nie stacjonowało w pobliżu.
Wojna to kosztowna rzecz.
AK-P |