|
Brzezinka pełna sosen
Kilka zagajników leśnych leżących w pobliżu zabudowań Rybnej ma zostać w przyszłości objętych ochroną w formie zespołu przyrodniczo - krajobrazowego. Być może nastąpi to już w 2001 roku. Zbadano bowiem, że tamte zagajniki są ostoją dla wielu rzadkich gatunków zwierząt.
Wiosną 2000 roku na zlecenie tarnogórskiego Urzędu Miejskiego grupa naukowców przeprowadzała tam badania przyrody ożywionej. Wykonali je Beata Babczyńska - Sendek, Barbara Buszman i Józef Świerad. Zajęli się oni obszarem leżącym na zachód od zabudowań Rybnej.
Teren ten leży na pograniczu Garbu Tarnogórskiego i doliny Małej Panwi, w dorzeczu Odry. Naukowcy przebadali siedem osobno rosnących tam kompleksów leśnych, oraz wschodni kraniec lasów lublinieckich, leżący w granicach Tarnowskich Gór. W sosnowym lesie Liszki, który leży niedaleko ulic Racławickiej i Sorychty, znaleziono okazałe dęby, 56 dębów szypułkowych z tego terenu zostało objetych ochroną - Uchwałą Rady Miejskiej w Tarnowskich Górach z dnia 15.03.2000r. oraz interesujące oczka wodne. Nie
tylko w tym lasku rosną takie dęby - sporo ich można znaleźć w lesie Hanowald czy w lesie Dąbrowa. W Dąbrowie znajdują się trzy ciekawe dla przyrodników małe stawy. Jeden z nich ma czterysta metrów kwadratowych i latem nie wysycha. Żyją w nim traszki, grzebiuszka ziemna, ropuchy, żaby czy rzekotki. Dwa pozostałe stawy są mocno zarośnięte.
Przeprowadzone przez naukowców badania pozwoliły ustalić nie tylko skład gatunkowy roślin i zwierząt w tych lasach, ale - przy okazji - wykazały, że niektóre ludowe nazwy tych lasków są bardzo mylące. W lasku Brzezina wcale nie rośnie najwięcej brzóz, lecz sosen. Brzozy są tam tylko domieszką. Podobna sytuacja jest też w lasku Brzezinka. Brzoza brodawkowata jest dominującym gatunkiem w drugim co do wielkości kompleksie leśnym Rybnej - w Gizionce. Naukowcy stwierdzili, że żaden z tych lasków nie
ma charakteru naturalnego. Wszystkie musiały zostać posadzone kiedyś przez ludzi, o czym świadczy chociażby identyczny wiek wielu drzew.
Niedaleko wymienionych lasków, w strumieniu żyją raki, a jelenie urządzają sobie kąpiele błotne. Nieduży stawek rybacki koło lasu Dąbrowa jest miejscem lęgowym płazów, z których wszystkie są pod ochroną. Mało jest za to gatunków gadów, prawie w tych zagajnikach nie występują. Dzieje się tak dlatego, że te laski mają jak dla nich zbyt małą powierzchnię. Tylko w lesie Liszki można natrafić na zaskrońca, padalca czy żmiję zygzakowatą. Zwłaszcza spotkanie z tą ostatnią nie musi się dla nas zakończyć
najmilszymi wspomnieniami, dlatego warto zachować czujność i ostrożność. Do połowy dwudziestego wieku występował w tej okolicy bardzo rzadki w Polsce wąż - gniewosz plamisty. Dzisiaj już go nie ma, spreparowanego osobnika można sobie pooglądać w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu.
W trakcie badań naukowcy naliczyli pewną ilość chronionych ptaków, że tu wymienimy tylko czaplę siwą, łabędzia niemego, perkoza dwuczubego czy bociana czarnego. Jeśli chodzi o chronione ssaki, to bytują tam na przykład jeż, kret, ryjówka, czy nietoperze. Do objęcia ochroną w formie pomnika przyrody kwalifikuje się kilka głazów narzutowych. Średnica niektórych przekracza trzy metry.
Mimo, że tutejsze laski zostały posadzone sztucznie przez naszych przodków, mają one duże znaczenie jako korytarze ekologiczne dla zwierząt wędrujących na dużych przestrzeniach. Stąd propozycja utworzenia tutaj zespołu przyrodniczo - krajobrazowego. Byłby to już drugi taki zespół w mieście - pierwszy obejmuje park w Reptach i otaczające go pola.
(rz) |