|
Podziemie bez podtekstów
Wiosną 1999 roku Tarnowskie Góry stały się stolicą polskiego podziemia. Chodzi o Stowarzyszenie Podziemne Trasy Turystyczne Polski z siedzibą w Tarnowskich Górach, które katowicki sąd okręgowy wpisał do swego rejestru 9 marca 1999.
Ludzie zaczęli się zapuszczać do podziemia w celach turystycznych już w dawnych czasach. W Złotym Stoku jedna ze sztolni po dawnych kopalniach złota, zwana dziś Sztolnią Książęcą, została specjalnie wykuta tak wysoko, aby mógł do niej wjeżdżać Książe na koniu. Znane są przekazy historyczne o słynnych ludziach, jacy odwiedzili kopalnię soli w Wieliczce. W dziewiętnastym wieku urządzano bale w niektórych jaskiniach Jury Krakowsko - Częstochowskiej, na przykład w Jaskini
Wierzchowskiej Górnej.
Chociaż wiele podziemi udostępnianych jest dla turystów od dziesięcioleci, jednak bardzo wiele nowych podziemnych tras turystycznych otwarto w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. Wtedy zaczęły przyjmować turystów np. kopalnia soli w Bochni, kopalnia złota i arsenu w Złotym Stoku, Międzyrzecki Rejon Umocniony, kopalnia węgla w Nowej Rudzie czy Podziemne Fabryki Walimia w Górach Sowich.
W 1998 roku zebrani na zamku książ w Wałbrzychu reprezentanci podziemnych tras turystycznych zadecydowali, że siedzibą przyszłego stowarzyszenia będą Tarnowskie Góry. Kandydatura ta wygrała w głosowaniu z Wałbrzychem i Krakowem. Obecnie we władzach Stowarzyszenia Podziemne Trasy Turystyczne Polski znajduje się także tarnogórzanin, Stefan Gwóźdź - przewodnik po Kopalni i Sztolni.
Kopalnia Zabytkowa Rud Srebronośnych czy Sztolnia Czarnego Pstrąga wyglądają na tle innych obiektów podziemnych całkiem dobrze. Nigdzie indziej w Polsce nie można płynąć pod ziemią łódkami. Do uruchomienia łódek przymierzają się dopiero gospodarze Kopalni Złota w Złotym Stoku. Także tylko w Tarnowskich Górach w pobliże kopalni można podjechać pociągiem wąskotorowym.
Tomasz Rzeczycki |