|
W 1871r. Prusy odniosły wspaniałe zwycięstwo nad Francją. Upokorzony cesarz Napoleon III Bonaparte dostał się do niewoli, a król pruski Wilhelm I Hohenzollern triumfował. Głównym autorem tego sukcesu był jednak wspomniany Bismarck - rzecznik zjednoczenia Niemiec pod hegemonią Prus. On też zażądał 1 miliona franków w złocie jako odszkodowania. Kwotę tę miał jednak skorygować Guido Henckel von Donnersmarck.

Berlin. Kolumna zwycięstwa
Hrabia (dopiero od 1901r. książę) znał realia francuskie. Był stałym bywalcem paryskich salonów arystokratycznych. Tam zresztą poznał swą przyszłą żonę, słynną markizę Blankę de Paiva. Guido podpowiedział przyjacielowi, iż Francuzów stać na więcej. Podobno w ciągu jednej nocy napisał memoriał uzasadniający to zdanie. Francja w myśl podpisanych układów pokojowych została zobowiązana do zapłacenia 5 milionów franków w złocie i... zapłaciła. Liczbę tę podał i udowodnił, że jest to
możliwe, hrabia Guido ze Świerklańca.
Po tak wspaniałym wydarzeniu w Berlinie - stolicy Prus i zjednoczonych właśnie Niemiec - wybudowano Kolumnę Zwycięstwa. Na jej budowę poszły również pieniądze uzyskane z francuskiej kontrybucji.
Gudio po wojnie nie mógł nadal przebywać z Blanką w Paryżu. Francuzom się to nie podobało. Wrócił na Śląsk. Zapragnął jednak przenieść tutaj kawałek Francji. Tak powstał "Mały Wersal" - pałac w stylu francuskiego neorenesansu - wraz z okalającym go wspaniałym parkiem. Na to jednak Guido musiał wydać własne pieniądze, uzyskane z inwestycji w górnośląski (choć nie tylko) przemysł.
Z historią Polski berlińska kolumna spotkała się w dniach tragicznych dla Niemiec w 1945r. "Tysiącletnia" III Rzesza sypała się w gruzy, tak samo jak szturmowany Berlin. W jego zdobyciu obok Armii Czerwonej miały swój udział także jednostki polskie. Właśnie w okolicach Tiergarten i Kolumny Zwycięstwa kończyli Polacy swój szlak bojowy.
Podobno po zwycięstwie wśród aliantów zrodził się pomysł aby zburzyć kolumnę. Sprzeciwili się jednak temu... Francuzi. Ten symbol ich klęski ostał się dzięki ich interwencji. Pałac w Świerklańcu nie miał jednak tyle szczęścia. Spalony w 1945r. ostatecznie został wysadzony i rozebrany w latach 60.
AKP |