|
Szkoła Raciborzanek
W latach 1922 -39 władze wojewódzkie i powiatowe zwróciły szczególną uwagę na rozwój oświaty na terenie powiatu tarnogórskiego. Było to niezwykle istotne w warunkach powiatu nadgranicznego, bezpośrednio sąsiadującego z państwem niemieckim.

Grupa uczennic Liceum Raciborskiego
Znaczną część uczniów tarnogórskich szkół średnich, stanowili bowiem Polacy z niemieckiej części Górnego Śląska. O szczególnej roli, jaką odgrywały Tarnowskie Góry może świadczyć fakt, że w 1933 roku usy tuowano w mieście "Pierwsze Polskie Mniejszościowe Gimnazjum Żeńskie w Raciborzu z siedzibą w Tarnowskich Górach". Miała to być jedna z dwóch średnich szkół z polskim językiem wykładowym na terenie niemieckiej części Górnego Śląska.
Przez 5 lat (1933-38) Polacy w Niemczech starali się o wybudowanie budynku dla tej szkoły w Raciborzu. Władze niemieckie zażądały jednak przeniesienia jej w głąb Niemiec. Propozycja ta została przez stronę polską odrzucona.
Tymczasową siedzibę szkoła znalazła w Tarnowskich Górach. Mieściła się w budynku Gimnazjum Żeńskiego im. Jana III Sobieskiego (obecnie LO im. Stefanii Sempołowskiej). Pierwsza nazwa tej szkoły brzmiała: "Kursy Licealne przy Państwowym Gimnazjum Żeńskim w Tarnowskich Górach", a następnie "Polskie Gimnazjum Żeńskie w Raciborzu z siedzibą w Tarnowskich Górach." Popularnie nazywano tę szkołę "Szkołą Raciborzanek".
Początkowo uczęszczało do niej zaledwie 35 uczennic. Jednak w roku szkolnym 1938\39 było ich już 135. Absolwentkami tej szkoły były między innymi córki znanego działacza polonijnego na terenie Niemiec - Arka Bożka. Zadaniem szkoły .było ugruntowanie w uczennicach świadomości narodowej i przygotowanie ich, do roli polskich aktywistek, które w przyszłości miałyby pracować wśród swych rodaków na terenie Rzeszy. Stąd kładziono wielki nacisk na pracę społeczną, a przede wszystkim
kulturalno-oświatową.
Szkoła ta borykała się z wieloma trudnościami. Nie posiadała nigdy własnego kompletu nauczycieli. Korzystała z kadry dochodzącej ze wszystkich średnich szkół polskich w Tarnowskich Górach. Pierwszymi nauczycielkami tej szkoły były; profesorki Jaworska i Repkówna. l5 stycznia 1934 roku dyrektorką szkoły została Klotylda Godzińska, która tę funkcję sprawowała do l września 1939 roku. Z czasem grono stałych nauczycieli stawało się coraz większe. We wrześniu 1934 roku doszła Gertruda Knosała -
nauczycielka języka niemieckiego i historii, w styczniu 1937 roku Bronisława Wojciechowska - wuefistka, we wrześniu tego roku polonistka Melania Marużanka i Maria Marszałkowska - nauczycielka języków angielskiego i francuskiego, w 1936 roku Wilhelm Ciałoń - filolog klasyczny i ksiądz Pyka. Bardzo wiele zawdzięczały uczennice tej szkoły profesorowi gimnazjum męskiego w Tarnowskich Górach dr Koziełowi, który udzielał im lekcji literatury polskiej. Ciekawymi wykładami, popartymi bogatymi zbiorami
własnych pomocy naukowych, umiał obudzić w nich zainteresowanie piśmiennictwem polskim. Rysunków uczył "Raciborzanki" prof. Dragan - artysta, malarz, również nauczyciel gimnazjum męskiego. Jak wspomina dyrektorka szkoły Klotylda Godzińska, "pracę miał szczególnie niewdzięczną, gdyż uczennice nie posiadały uzdolnień plastycznych". Profesor projektował i wykonywał dekoracje do przedstawień i uroczystości. Organizował również wycieczki do Krakowa, których celem było zwiedzenie zabytków
architektonicznych i dzieł sztuki. Drużynę harcerska prowadziła w gimnazjum nauczycielka szkoły powszechnej - druhna Walówna. Ponieważ organizacje harcerskie były w Rzeszy dozwolone, dokładała ona wszelkich starań, aby przygotować uczennice do samodzielnej pracy na terenie Niemiec.
Ze względu na to, że szkoła miała być w przyszłości przeniesiona do Raciborza, organizacja roku szkolnego musiała być dostosowana do norm niemieckich, aby nie narazić uczennic na stratę roku szkolnego. Pracę dydaktyczno-wychowawczą realizowano według polskich programów nauczania, ale brano również pod uwagę programy niemieckich gimnazjów. Późniejsze przejście do Raciborza i zakwalifikowanie się do odpowiedniej klasy miało być uzależnione od egzaminu przed niemiecką komisją. Dlatego starano się
uwzględniać wymagania szkoły niemieckiej. W 1937 roku Związek Polaków w Niemczech ufundował szkole sztandar. Jego poświęcenie, odbyło się 11 kwietnia 1937 roku w obecności wojewody śląskiego dr Michała Grażyńskiego, kuratora szkolnego dr Kupczyńskiego, burmistrza Tarnowskich Gór Antesa i licznej reprezentacji towarzystw polskich, Uroczystość stała się manifestacją patriotyczną i , jak wspomina dyrektorka szkoły, "pozostawiła w sercach i umysłach głębokie wrażenie".
Szkoła posiadała, z racji swego statusu, internat. Mieścił się on początkowo w jednym z budynków Szpitala Powiatowego przy ulicy Lublinieckiej (obecnie Opolska). W 1937 roku internat przeniesiono do pomieszczeń po byłym Seminarium Nauczycielskim. Dzięki "specjalnej opiece" wojewody Grażyńskiego oraz starosty tarnogórskiego Korola, szkoła i internat były bardzo dobrze wyposażone. Uczennicom organizowano również wycieczki i wyjazdy wakacyjne. Gimnazjum mimo, że nigdy nie zostało przeniesione do
Raciborza miało duże osiągnięcia. "Raciborzanki" posiadały własny teatr, zespół recytatorski. Chór szkolny prowadzony przez prof. Lewicką, a później przez prof. Wójcikiewicza należał do najlepszych wśród tarnogórskich szkół średnich, często śpiewał w katowickim radio. W czerwcu 1939 roku uczennice tej szkoły zdobyły w Cieszynie mistrzostwo Śląska w siatkówce.
Obok wspomnianej "Szkoły Raciborzanek" Polacy z Niemiec stanowili również znaczącą część uczniów pozostałych średnich szkół tarnogórskich: Gimnazjum Męskiego, Gimnazjum Żeńskiego, Seminarium Nauczycielskiego. Pobieranie przez nich nauki w tarnogórskich szkołach było możliwe dzięki przychylności władz miejskich i powiatowych oraz usytuowaniu na terenie Tarnowskich Gór aż 6 internatów. Śmiało więc można stwierdzić, że szkolnictwo tarnogórskie odegrało dużą rolę w edukacji polskiej młodzieży
zamieszkującej tereny Niemiec, a w szczególności niemieckiego Śląska.
Joanna Stomska |