|
Pierwszym przypomnieniem po 1945 roku dziejów pielgrzymki była wystawa w Muzeum w Tarnowskich Górach w 1996 roku. Okazją był przypadający na ten rok jubileusz jej 320-lecia. Nad ekspozycją honorowy patronat objął: Metropolita Katowicki arcybiskup dr Damian Zimoń, biskup (obecnie arcybiskup) opolski prof. dr hab. Alfons Nossol oraz biskup gliwicki dr Jan Wieczorek. Przygotowując wystawę, podczas badań nad historią pielgrzymki, natrafiłam na wiele interesujących materiałów.
Do ciekawszych należał artykuł Gustawa Morcinka, który pisząc w latach 30. w jednym z kalendarzy górniczo - hutniczych o dziejach sanktuarium maryjnego w Piekarach, wspomniał również o tarnogórskiej pielgrzymce ślubowanej, nierozerwalnie z jego dziejami związanej. |
|
Warto przypomnieć fragment tego artykułu, gdyż ukazany jest w nim najpełniej dramat dotkniętych w 1676 roku epidemią cholery mieszkańców Tarnowskich Gór. W 1676 roku, jak pisze Morcinek, nawiedza Tarnowskie Góry zaraza, okrutna, zstępuje na ono miasteczko gniew Boży. Ludzie wtedy giną jak muchy, zdrowy człowiek padał na drodze - jak się żali kronikarz - następowały mdłości okrutne, torsje ciężkie, biedaczyna taki żółknął w oczach, siniał, potem czerniał i ducha swego w
boleściach srogich zagniewanemu Bogu oddawał. Strach wielki spadł czarnemi skrzydliskami, na tarnogórski naród, a nie widząc znikąd nijakiego poratowania, postanowił pójść w pokorze z rozwiniętymi przez wiatr chorągwiami, z krzyżem na przedzie poprzez cmentarzyska zapowietrzonych, śpiewając błagalnie, by uprosić u Matki Bożej w Piekarach odwrócenie karzącej ręki Boskiej.
"Śliczna Gwiazdo! racz nam teraz uskromić niebo srogie,
Które trapi ciężkim morem zewszą ludzie ubogie!.."
Prosili nabożnie tarnogórscy pątnicy, ciągnący ogromną procesją wraz z innowiercami i heretykami, również ciężko doświadczonemi, do obrazu Matki Bożej Piekarskiej. I wyprosili wtedy pospólnie cud wielki, bo rychło potem minęło morowe powietrze, ci zaś, co jeszcze chorowali, od onej chwili wyzdrowieli." Jak piszą kronikarze, złożyli wówczas mieszkańcy Tarnowskich Gór śluby, że co roku będą pielgrzymować do Piekar w pierwszą niedzielę po 2 lipca.
I ślubu tego dotrzymują po dzień dzisiejszy. Przez długie lata "niedziela piekarska", jak nazywano dzień pielgrzymki, należała w Tarnowskich Górach do najbardziej uroczystych dni w całym roku. Brali w niej udział wszyscy obywatele, bez różnicy stanu /Jan Nowak/. Po II wojnie światowej, od końca lat 60 liczba uczestników pielgrzymki wyraźnie zaczęła maleć. W ostatnich latach, po przypomnieniu dziejów pielgrzymki, mimo niesprzyjającej aury /ciągły deszcz w 1997 i 1998 roku/ liczba jej uczestników
wyraźnie wzrosła. Zwraca uwagę, co podkreślają księża, "odmłodzenie pielgrzymki". Jest więc nadzieja, że w trzecim tysiącleciu, ta piękna, lokalna tradycja, będąca świadectwem wiary i braterstwa, jak również wyrazem ciągłości dziejów Tarnowskich Gór, będzie kontynuowana.
Teresa Nogaj |