|
Fakt, iż na początku swego istnienia miasto miało większą rangę aniżeli sąsiedni Bytom pozwolił czerpać z położenia zyski. W myśl przywileju z 1599 r. nadanego przez margrabiego Jerzego Fryderyka, Tarnowskie Góry otrzymały wolność celną i prawo do pobierania opłat od przewożonych towarów. Już w pierwszych latach obowiązywania tego przywileju miasto z czerpanych dochodów zdołało wyasygnować sumy na remont kościoła. W 1607 r. rada miasta wydzierżawiła od margrabiego za 800
talarów dochody z cła w całej ziemi bytomskiej. Komory celne mieściły się w: Tarnowskich Górach, Bytomiu, Miasteczku, Mokrem, Kochłowicach, Bielszowicach, Paniowie, Miedarach i Śmielowicach. Tarnowskie Góry trzymały dzierżawę tych ceł do 1623r.
Wśród przewożonych przez miasto towarów było: zboże, miód, sól, solone śledzie, wino, piwo, sukno, bawełna, bydło, trzoda chlewna.
Solone śledzie przywożono najczęściej z Gdańska, poprzez Bydgoszcz i Toruń, lub ze Szczecina i Frankfurtu poprzez Odrę. Z Krakowa przywożono m.in. muchajer. Pochodził prawdopodobnie ze wschodu i uzyskiwano go za pośrednictwem kupców lwowskich i krakowskich. Podobną drogą dostarczano pieprz i korzenie, uzyskiwane także poprzez port w Gdańsku. Sól sprowadzano na Śląsk głównie z Małopolski. Czasami jednak z Halle, a nawet z Francji i Hiszpanii (poprzez porty w Szczecinie i Hamburgu). Można jednak
przyjąć za pewne, iż Tarnowskie Góry ze względu na swe położenie były zaopatrywane przede wszystkim (jeśli nie wyłącznie) z żup w Rzeczypospolitej.
Z Małopolski przywożono także wino, gorzałkę (w niewielkich ilościach jednak), cukier i artykuły kolonialne, miedź i siarkę. W odwrotnym kierunku tarnogórscy mieszczanie wieźli, np.: nakrycia głowy, kosy (możliwe, iż był to wyrób spoza Tarnowskich Gór), blachę, karty do gier (np. w 1644 r. 30 tuzinów wyprodukowanych we Wrocławiu), wino (np. w 1619 r. mieszczanie tarnogórscy dostarczyli 259 wiader - taka była wówczas miara przewożonego trunku, np. 1 wiadro wrocławskie to ok. 55,6 litrów i
dzieliło się na 20 garnców), żelazo, ałun (w 1644 r. dostarczono 4 cetnary), witrol i miód.
Najważniejszym trunkiem sprzedawanym wówczas było piwo. Najwięcej pochodziło z produkcji własnych browarów: ratuszowego (dziś w okolicy kościoła na rynku) i roszkowskiego (położonego przed bramą krakowską, u wylotu dzisiejszej ul. Krakowskiej na ul. Piłsudskiego). Zdarzało się jednak także piwo wrocławskie, świdnickie, kłodzkie, opawskie i raciborskie.
Bardziej wybredni tarnogórzanie - i zasobniejsi w gotówkę - mogli się uraczyć winem sprowadzanym z Węgier, Moraw, czy Austrii. Czasami trafiały się wina francuskie, a nawet greckie.
Według przywileju cesarza Rudolfa Habsburga z 12 marca 1602 r. miasto otrzymało prawo pobierania myta od przejeżdżających wozów i koni. Miasto było zobowiązane do utrzymania w dobrym stanie dróg. Dochody z myt zwykle były dzierżawione.
Warto przypomnieć, iż Tarnowskie Góry nigdy nie miały murów, ale posiadało bramy miejskie. Ich zadaniem nie tyle było zamknięcie miasta ile określenie miejsca gdzie należy uiścić stosowne opłaty, np. cło, czy myto.
Habsburgowie na początku XVIII wieku zaczęli stosować bardziej konsekwentnie politykę chronienia rodzimego przemysłu. W 1718 r. w nowej ustawie celnej ustalono, że wszystkie zagraniczne towary przemysłowe obłożono wysokim 3,5 % cłem przywozowym, a 10 % w przypadku towarów luksusowych. Wolny od ceł był przywóz na Śląsk wszelkiego rodzaju surowców: lnu, konopi, wełny, surowego płótna, nie wyprawionych skór, itp. Zakazano wywozu skóry, koni i zboża. Przepisy te ponawiano w latach 1721 i 1722.
Jednocześnie zmniejszano lub czasami całkowicie zniesiono cła wewnątrz krajów Korony Czeskiej (Śląsk należał do Czech od połowy XIV w., a z nimi od 1526 r. znalazła się pod panowaniem Habsburgów).
Władze cesarskie starały się chronić swych kupców w rokowaniach z krajami sąsiednimi. Na przełomie XVII i XVIII w. uzyskano od Saksonii obniżenie ceł dla kupców śląskich na granicy z Łużycami. W 1677 r. w traktacie z Rzeczypospolitą znalazł się przepis o swobodnym i wolnym handlu między Śląskiem i Rzeczypospolitą. W 1727 r. w układzie Przebendowskiego uzyskano gwarancję swobodnego tranzytu towarów z Ukrainy i odwrotnie.
Pomimo granic tych na mapach i tych wytyczanych w dyplomatycznych traktatach handel zawsze się rozwijał, z większym lub mniejszym zyskiem.
Dawid Toruński |