|
Działacz
narodowy i plebiscytowy, pracował m.in. w zarządach organizacji polonijnych w
Berlinie, był kierownikiem Wydziału Kościelnego Polskiego Komitetu
Plebiscytowego, współpracownikiem Wojciecha Korfantego. Piastował liczne
godności kościelne. Opublikował wiele prac na tematy społeczne, historii i
duszpasterstwa.
Ks. Lewek był także wytrawnym kolekcjonerem malarstwa, głównie
zachodnioeuropejskiego. Obrazy kupował zapewne w latach1908 – 1917, kiedy to był
w Berlinie wikarym w parafii św. Jadwigi, a także kierował centralą Caritas –
związku organizacji dobroczynnych dla Berlina, Brandenburgii i Pomorza
Zachodniego. Brał udział w międzynarodowych zjazdach poświęconych problemom
dobroczynności. W krajach, do których wyjeżdżał nabywał obrazy dawnego
malarstwa. Podobno konsultował swoje zakupy ze znanym historykiem sztuki – ks.
prof. Szczęsnym Dettlofem. W ten sposób zdołał zgromadzić nadzwyczaj
interesującą kolekcję. Muzeum w Tarnowskich Górach zakupiło najcenniejszą jej
część a Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej nabyło cztery obrazy,
które przekazało następnie w depozyt Muzeum. Kolekcja jest wyjątkowa, gdyż
pochodzi z rąk jednego właściciela, przedstawiciela lokalnej społeczności, a
przy tym ma wyrównany, bardzo wysoki poziom artystyczny. Obrazy pochodzą z
okresu od XVI do XIX w. Przeważają dzieła szkół holenderskiej, flamandzkiej i
włoskiej. Przed zakupem do Muzeum zostały one poddane oględzinom i ocenie przez
kustosza Działu Malarstwa Obcego Muzeum Narodowego w Warszawie Andrzeja
Chudzikowskiego, w porozumieniu z prof. Janem Białostockim. W swoim protokole
zwrócił on uwagę na Portret mężczyzny w czarnym stroju z koronkowym kołnierzem,
jako na dzieło szczególnie cenne, przypisywane Cornelisowi de Vos (1584/5–1651).
Malarz ten był wybitnym barokowym artystą flamandzkim, jednym z najlepszych
portrecistów XVII – wiecznej Antwerpii. Kolekcja ks. Lewka wzbudza od pewnego
czasu duże zainteresowanie wśród historyków sztuki. Wynikiem tego
zainteresowania i wysokiej oceny walorów kolekcji było nawiązanie współpracy z
ASP w Krakowie – Wydziałem Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki, mającej na
celu przeprowadzenie prac badawczych i konserwacji wybranych dzieł. Trzy lata
temu przekazano ASP Portret mężczyzny w koronkowym kołnierzu, który stał się
przedmiotem pracy magisterskiej Aleksandry Holi. Zadaniem było przeprowadzenie
konserwacji dzieła oraz próba potwierdzenia lub zaprzeczenia przekazowi o
autorstwie. Rezultat prac zyskał najwyższe uznanie komisji egzaminacyjnej jak i
znawców tematu. Przeprowadzono nie tylko szczegółowe badania fizyko-chemiczne
Portretu, ale także z zakresu historii sztuki, kostiumologii oraz dogłębną
analizę warsztatu Cornelisa de Vos na podstawie kompozycji, rysunku, koloru,
sposobu opracowania malarskiego, budowy technicznej i technologicznej jego
obrazów. Okazało się, że w 2 poł. XIX w. zmieniono oryginalne wymiary płótna
oraz przemalowano po formie cały obraz. Badania potwierdziły, że pierwotna
warstwa obrazu powstała w 1 poł. XVII w., a analiza kostiumologiczna pozwoliła
obraz dość dokładnie zadatować na lata 1630 – 35.
Dość powszechną tendencją w konserwacji jest uznawanie warstwy najstarszej za
najcenniejszą. Portret został poddany w XIX wieku profesjonalnej i świadomej
wartości oryginału przebudowie estetycznej. Zdjęcie użytego do przemalowania
oleju lnianego z powierzchni oryginału o delikatnej, miękkiej strukturze
spowodowałoby uszkodzenie obrazu. Takie działania nie przyniosłyby żadnej
korzyści, a jedynie stworzyłyby zagrożenie dla dzieła i utrudniły pracę kolejnym
badaczom. Dlatego też pozostawiono warstwę tak profesjonalnie przeprowadzonej
XIX – wiecznej renowacji, a w oparciu o zdjęcia w podczerwieni A. Hola wykonała
rysunkową wizualizację oryginału, którą można oglądać w Muzeum obok Portretu.
Na podstawie analizy dorobku Cornelisa de Vos, przeprowadzonego nie tylko w
zbiorach europejskich, autorka opracowania odrzuciła autorstwo tego malarza.
Możliwym natomiast jest, że obraz powstał w pracowni Cornelisa, wykonany przez
któregoś z jego uczniów posiadających indywidualny sposób malowania, a o którym
dzisiaj niewiele wiemy. Nawet samo przyporządkowanie obrazu szkole flamandzkiej
lub holenderskiej jest kłopotliwe, gdyż technologicznie obraz mógłby należeć
ogólnie do malarstwa północnego.
Bez względu jednak na wyniki przeprowadzonych badań, jak pisze A. Hola, „Portret
mężczyzny jest dziełem o bardzo wysokich walorach estetycznych i historycznych,
poziomem artystycznym odpowiadającym warsztatowi Cornelisa de Vos.” Takich
warsztatów w ówczesnej Flandrii i Holandii, nawet Europie, było wiele. Na uwagę
zasługuje też wykonana w 2 poł. XIX w. rzeźbiona ażurowo-dębowa rama, o dużych
walorach artystycznych. W jej zwieńczeniu znajduje się owalna tarcza z monogram
CkL. Rama jest świadkiem przynależności obrazu do konkretnej kolekcji malarstwa,
a nawet serii portretowej. Niestety do tej pory nie udało się odnaleźć
informacji o kolekcji. Rozwiązanie tej zagadki może w przyszłości pomóc
rozwiązać problem atrybucji obrazu. Wyniki prac Aleksandry Holi zostaną
opublikowane jeszcze w bieżącym roku w Roczniku Muzeum w Tarnowskich Górach.
Obraz można obecnie oglądać w tarnogórskim Muzeum, obok kilkunastu
najcenniejszych obrazów z kolekcji ks. Lewka.
Zofia Krzykowska
|