|
Gdy w 1779r. Reden obejmował stanowisko dyrektora WUG,
wydobycie węgla kamiennego odbywało się niewielkich kopalniach, a w hutnictwie
żelaza dominowały drobne zakłady, stosujące węgiel drzewny. Nie istniało
górnictwo rudne, ani hutnictwo metali nieżelaznych, a najważniejszą dziedziną
produkcji pozostawało włókiennictwo. Dwadzieścia lat później, po pokonaniu wielu
przeszkód, funkcjonował już na Górnym Śląsku nowoczesny przemysł górniczo -
hutniczy. Co ważniejsze, konsekwentna działalność państwa pruskiego, a zwłaszcza
ludzi, którzy je reprezentowali, stworzyła warunki do rozbudzenia inicjatywy
osób prywatnych, działających w gospodarce. Byli to przede wszystkim właściciele
majątków ziemskich, pragnący wykorzystać w sposób racjonalny znajdujące się na
terenie ich posiadłości bogactwa naturalne ( ruda żelaza, węgiel kamienny,
galman). W XIX w. dołączyli do nich przedstawiciele innych warstw społecznych.
Aby zrozumieć skalę osiągnięć F. W. von Redena w dziedzinie uprzemysłowienia
Górnego Śląska, koniecznym staje się zaprezentowanie ówczesnej polityki
ekonomicznej /tzw. merkantylizm/, którą prowadzili w XVIII stuleciu władcy
Królestwa Pruskiego. Nie było to zadanie zbyt łatwe, ponieważ Prusy stanowiły
wtedy zlepek różnych terytoriów słabo ze sobą związanych, oddzielonych granicami
celnymi, stosujących różnego typu systemy miar i wag, mających odmienne tradycje
i stojących na różnym poziomie rozwoju ekonomicznego, połączonych tylko osobą
panującego. Ponad 80% ludności mieszkało na wsi i parało się rolnictwem, w
miastach, kontrolowanych przez administrację państwową, dominowały drobne
warsztaty, zrzeszone w cechach, przemysł manufakturowy był słabo rozwinięty, w
nieco lepszej sytuacji znajdował się handel. Celem prowadzonej przez władcę
polityki była integracja państwa, zlikwidowanie różnic, przy prowadzonej
jednocześnie rozbudowie potencjału społecznego i ekonomicznego. Miał on stać się
filarem potęgi i bezpieczeństwa państwa. W tym celu popierano rozwój rolnictwa,
przemysłu, rzemiosła i handlu. Państwo, kierowane przez sprawującego niczym nie
ograniczoną władzę monarchę, ingerowało we wszystkie sfery życia społecznego,
gospodarczego, a nawet prywatnego swoich poddanych. Przy pomocy biurokratycznej
administracji określało prawa rządzące rynkiem pracy, wyznaczało ceny towarów,
kierunki handlu, ograniczało import i promowało eksport. Rozwój przemysłu
starano się przyspieszyć poprzez stosowanie systemu dotacji, subsydiów,
przywilejów monopolistycznych, ulg podatkowych, czy ceł zaporowych. Państwo
inwestowało poważne sumy w przemysł manufakturowy, ściągało również obcych
fachowców, których brak dotkliwie odczuwano. Aby wspomóc rozwój rolnictwa
budowano sieć magazynów zbożowych przechowujących jego nadwyżki,
zagospodarowywano nowe tereny /akcja kolonizacyjna/, oraz nieużytki. Aby
zwiększyć areał gruntów uprawnych osuszano bagna, prowadzono też racjonalną
gospodarkę leśną. W mniejszym zakresie udało się zastosować bardziej efektywne
metody uprawy ziemi i hodowli, poprzez wprowadzenie nowych gatunków roślin i
zwierząt. Główną przeszkodą w unowocześnieniu rolnictwa, było jednak utrzymanie
poddaństwa osobistego chłopów, oraz stosowanie pańszczyzny. Wszystkie te
posunięcia spowodowały, że opieka i kontrola nad gospodarką opierała się na
całym systemie zakazów, nakazów, limitów oraz na bezpośrednim angażowaniu
państwa w różnego typu przedsięwzięcia gospodarcze. Ostatecznym celem jaki
starano się w ten sposób osiągnąć było posiadanie przez państwo zrównoważonego
budżetu, mającego stałą przewagę dochodów nad wydatkami oraz dodatni bilans
handlu zagranicznego. Polityka merkantylna, promująca uprzemysłowienie, była
kontynuowana po 1763r, gdy zakończyła się wojna siedmioletnia, a przynależność
Śląska do Prus została ostatecznie utrwalona. Podczas trwających działań
wojennych wiele wsi i miast oraz zakładów przemysłowych zostało zniszczonych.
Poważne straty poniosło też rolnictwo, rzemiosło i handel. Stan taki nie
zadawalał oczywiście króla Prus Fryderyka II, który przy pomocy metod
administracyjno-finansowych, przystąpił do odbudowy kraju ze zniszczeń
wojennych. Była to początkowo pomoc doraźna przeznaczona dla ludności której
dostarczano: żywność, ziarno siewne, inwentarz, materiały budowlane oraz
przyznawano zasiłki materialne. Wsie i miasta otrzymywały subwencje, dotacje,
czy kredyty przeznaczone na odbudowę. Ponownie rozpoczęto inwestowanie w handel
i przemysł stosując nadal sprawdzony już wcześniej system ulg, zwolnień
podatkowych lub rozmaitych przywilejów. W 1767r. rządowa komisja wysłana z
Berlina stwierdziła, że Górny Śląsk posiada poważne złoża różnego rodzaju
kopalin i minerałów: węgla kamiennego, rudy żelaza, srebra, ołowiu, galmanu,
miedzi, soli, siarki, saletry. Ich przyszła eksploatacja miała przyczynić się do
ogólnego wzrostu uprzemysłowienia kraju, zwiększyć się miały również dochody
państwa uzyskiwane z górnictwa i hutnictwa. Planowano też znaczne powiększenie
eksportu, przy równoczesnym ograniczeniu importu. Komisja stwierdziła
jednocześnie całkowitą ruinę górnictwa. Minerały eksploatowano w zaledwie kilku
miejscach (kopalnia węgla kamiennego, 1 kopalnia galmanu, kilka kopalenek rudy
żelaza), a zatrudnionych w górnictwie było niewielu robotników. W nieco lepszej
sytuacji znajdowało się hutnictwo żelaza, reprezentowane przez 120 kuźnic,
fryszerek i wielkich pieców. Istniało na tym terenie wiele różnych innych
drobnych przedsiębiorstw : browary, gorzelnie, tartaki, wapienniki, cegielnie,
potażarnie, huty szkła, duże znaczenie miało przędzenie i tkanie wyrobów z wełny
i lnu. Komisja rządowa zaleciła uporządkowanie stanu prawnego i
administracyjnego, związanego z przemysłem. Postulowała też wydzielenie
górnictwa i hutnictwa spod nadzoru administracji ogólnej. Dokonało się to w
1768r., kiedy został powołany Departament Górniczo-Hutniczy w Berlinie. Na
terenie Górnego Śląska sprawował on nadzór nad przemysłem, przy pomocy Wyższego
Urzędu Górniczego w Złotym Stoku (od 1779r. we Wrocławiu), działającego za
pośrednictwem delegatur terenowych, zlokalizowanych w Gierczynie, Wałbrzychu,
Złotym Stoku, Tarnowskich Górach. Wzorem dla organizacji górnośląskiego
przemysłu stała się XVIII- wieczna Anglia, z którą Prusy utrzymywały w tym
okresie dość dobre stosunki polityczne i ekonomiczne. W 1769r. wydano nowe prawo
górnicze, które obowiązywało na Śląsku i w hrabstwie Kłodzkim. Ujednoliciło ono
przepisy prawne, a kopalnie i huty podporządkowało kierownictwu władz
państwowych. Na mocy tego prawa uznano, że ciała kopalne z wyjątkiem rudy
żelaza, stają się własnością państwa. Minerałów tych wolno było szukać po
uzyskaniu zgody na prowadzenie poszukiwań (Schurffen). Aby minerał wydobywać,
wymagane było dokonanie zgłoszenia (Mutung) w Wyższym Urzędzie Górniczym.
Podawano w nim miejsce znalezienia minerału, proponowano rozmiary i nazwę pola
górniczego. Władze górnicze sprawdzały następnie czy minerał został faktycznie
znaleziony. Załatwianie tych spraw trwało kilka miesięcy, czasami przeciągało
się jednak na kilka lat, gdy musiano rozpatrywać protesty wnoszone przeciwko
odkrywcy przez inne osoby. Gdy wszystkie formalności zostały załatwione WUG
wydawał nadanie górnicze (Verleihung), które uprawniało do eksploatacji
minerału. Ostatnią czynnością było wymierzenie (Vermessen) pola górniczego,
którego maksymalna powierzchnia dochodziła w tym czasie do 2,5 hektara. Ustawa
przyznała każdemu prawo podejmowania robót górniczych, a nawet dla większego
zainteresowania tą dziedziną produkcji umożliwiła ludziom, oddającym się temu
zajęciu, wolność osobistą, zwolnienie od podatków, kwater i poboru do wojska.
Powołana została też Kasa Bracka, mająca opiekować się chorymi górnikami, oraz
wdowami i sierotami po górnikach. Ustawa ustaliła, że tytuł własności kopalni
dzieli się na 128 kuksów (udziałów). Ich właściciele byli wpisani do księgi
hipotecznej i tworzyli gwarectwo (Gewerkschaft ) danej kopalni. Oprócz
przedsiębiorców, prowadzących kopalnię, po 2 kuksy otrzymywali: Kasa Bracka,
właściciel terenu (gdy dostarczał kopalni drewna uzyskiwał prawo do 4 kuksów),
specjalny fundusz, przeznaczony na utrzymanie kościoła i szkoły dla górników.
Kuksy te zwano wolnymi, gdyż ich właściciele mieli prawo do zysku z wydobycia
kopalin, zwolnieni natomiast zostali z pokrywania strat kopalni lub wykładania
nowych funduszy na niezbędne inwestycje. Prawo górnicze zezwalało, by właściciel
terenu, na którym znaleziono minerał, mógł wykluczyć pierwszego znalazcę, jeżeli
sam chciał wydobywać kopalinę. Ponieważ zniechęcało to innych przedsiębiorców do
prowadzenia poszukiwań, deklaracje królewskie z 1770r. i 1790r. zmieniły ten
przepis, przyznając właścicielowi gruntu prawo do 61kusów, jeżeli oświadczył on
w ciągu 3 miesięcy od znalezienia minerału, że przystępuje do jego wydobycia.
Dla zapewnienia zakładom fachowego kierownictwa i dla rozpatrywania sporów
pomiędzy gwarkami, wprowadzono bezpośredni zarząd kopalni przez WUG (zasadę
dyrekcyjną).
Adam Frużyński
Ciąg dalszy w następnym numerze
|