|
|
|
|
|
Katastrofa nad
Krupskim Młynem
10 lipca 1943 r wojska brytyjskie i amerykańskie wylądowały na Sycylii i w
ciągu pięciu tygodni opanowały wyspę. 3 września sprzymierzeni przeprawili się
przez Cieśninę Messyńską i 1 października zdobyli Neapol.

Załoga Liberatora B 24, który w 1944 r rozbił się
nieopodal Krupskiego Młyna. W górnym rzędzie
w środku stoją Robert Johnson i George F. Sheehan,
ostatni żyjący członkowie załogi.
|
|
Opanowali także Foggię z jej olbrzymim lotniskiem. W
listopadzie 15 Armia Powietrzna USA przeniosła swoje bazy z Afryki Północnej do
południowych Włoch. Także Brytyjczycy rozmieścili w tym rejonie znaczną część
swoich strategicznych sił lotniczych. Na lotnisku Campo Cassale w Brindisi
rozlokował się polski 301 Dywizjon Ziemi Pomorskiej do zadań specjalnych.
Stworzenie potężnych baz lotniczych we Włoszech, dawało Aliantom możliwość
bombardowania Austrii, południowych i wschodnich rejonów Niemiec oraz
skutecznego wspierania ruchu oporu w Jugosławii i Polsce.
|
|

Odnalezione części Liberatora | |
Rankiem 7 lipca 1944r. bombowce 15 Armii Powietrznej USA wystartowały z bazy San
Giovanni na południu Włoch. Ich celem było zbombardowanie zakładów przemysłowych
IG Farben w Blechhammer Süd (Blachownia koło Kędzierzyna Koźla). Fabryka ta
stanowiła ważny obiekt przemysłu paliwowego hitlerowskich Niemiec.
Eskadrze bombowców typu Liberator B24 lot w jedna stronę z ładunkiem 4 ton bomb
zajmował od czterech do pięciu godzin. Około południa pociski niemieckiej obrony
przeciwlotniczej w okolicy Zdzieszowic trafiły jedną z maszyn. Na wysokości 25
tys. stóp „padły” wszystkie cztery silniki. Pilot Robert Johnson, dał rozkaz do
opuszczenia samolotu.
„Jeden ze strzelców został ciężko ranny, nakazałem więc strzelcom bocznym by
założyli mu spadochron i wypchnęli przez boczny otwór strzelecki- wspomina po
latach w liście pilot Johnson. Pozostała część załogi była już gotowa do skoku.
Później, w centrum przesłuchań we Frankfurcie poinformowano mnie, że ciało
tylnego strzelca zostało znalezione we wraku samolotu, co oznaczało że nie udało
mu się wyskoczyć(...)”.
Uszkodzony samolot rozbił się w lesie koło Krupskiego Młyna. Z
dziesięcioosobowej załogi Liberatora, zwanego przez swych żołnierzy „Bestią”
przeżyło ośmiu. Teksańczyk Francisco Delgado i Harold Storch z Kalifornii
zginęli na miejscu. Jeden został trafiony w trakcie ostrzału, drugi nie przeżył
skoku. Pozostali szukali schronienia w okolicznych lasach. Johnson wspomina, że
po wylądowaniu na kartoflisku pod lasem spalił spadochron i wszystkie dokumenty.
Amerykańscy żołnierze dość szybko zostali wyłapani przez Wehrmacht. 19 lipca
dostał się do niewoli ostatni ukrywający się radiooperator. Umieszczono ich w
obozie przejściowym we Frankfurcie. Następnie przeniesiono do obozu jenieckiego
w Żaganiu.
Żagański Stalag Luft 3 podlegał bezpośrednio naczelnemu dowództwu Luftwaffe.
Przetrzymywano tu oficerów RAF-u i amerykańskiego lotnictwa, a z biegiem czasu
lotników niemalże z całego świata. Warunki w obozie były znośne, w
przeciwieństwie do obozów dla zwykłych szeregowców, nie wspominając o obozach
dla jeńców radzieckich. Jeńcom brytyjskim i amerykańskim przysługiwały paczki z
Czerwonego Krzyża. Amerykańscy lotnicy przebywali w Żaganiu aż do momentu
wyzwolenia obozu przez Armię Czerwoną. Udało się im uniknąć wywiezienia na
Wschód przez wojska radzieckie. Przerzucono ich na terytorium Francji a stamtąd
do USA.
Weronika Silczak
| |
| |
|
 |
|
|