Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 18

N U M E R  1 9  -   G R U D Z I E Ń   2 0 0 5 r.

 Montes Nr 20

 

Brama Gwarków
John Baildon
Nieco ze statystyki miasta
Dzieje Bractwa Strzeleckiego w Tarnowskich Górach      cz. VI
Synowie Izraela                  w Tworogu
O tym jak Stwórca       zrobił utopce
Ksiądz Teodor Christoph    - kapłan niezwykły
Ostatni panowie Rybnej
Katastrofa nad Krupskim Młynem
Ostatni lot Liberatora
Jak to niegdyś w święta bywało
Pełną parą
Odnalezione korzenie
Zagłada pałacu w Reptach
Coś optymistycznego
Święto patrona
Muzyczne portrety - Aleksander Glinkowski
 

 

Ostatni panowie Rybnej

Koschützcy

Rodzina ta była ostatnimi szlacheckimi posiadaczami Rybnej. Koschützcy należeli do śląskiej szlachty polskiego pochodzenia. Majątki posiadali przede wszystkim na Górnym Śląsku.
 


Zamek w Starych
Tarnowicach

Jeden z herbarzy wymienia jako pierwsze posiadłości Koschützkich wsie: Koszyce oraz Zakrzów, leżące w odległości około 30 km od Opola. Cechą charakterystyczną dla śląskich rodów z polskimi korzeniami są różne formy zapisu ich nazwisk, czego wymownym dowodem niniejszy przypadek. Tak więc początkowo dodawano do imienia miejsce swego pochodzenia: z Koszyc i Zakrzowa, czym podkreślano zarazem stan posiadania. Później dopiero wykształciło się nazwisko właścicieli Koszyc, czyli: Koszyckich, Kosickich lub też z niemiecka pisanych: von Koschützki albo von Koschitzki.



Górnośląskie włości

W 1527 r. niejaki Mikołaj Kosicki zakupił wieś Kobylno w okolicy Olesna. Inny Kosicki, Maciej, był w 1530 r. podstarostą warszawskim, z kolei Bartłomiej, syn Mikołaja, został wymieniony w 1550 r. jako dziedzic na Pogroszynie. Tymczasem na Śląsku weszli Kosiccy w ciągu XVI w. w posiadanie kolejnych dóbr położonych pomiędzy Opolem, Strzelcami Opolskimi a Lublińcem. Jako właściciele tych majątków wymienieni zostali bracia: Melchior, Jan i Mikołaj. Ich siostra, Katarzyna, popełniła w 1557 r. mezalians, wychodząc za mieszczanina strzeleckiego Stanisława Tomika. Inny członek rodziny, Izajasz z Koszyc i Zakrzowa, przebywał na dworze książęcym najpierw w Raciborzu, potem zaś w Opawie, po czym pojął za żonę wdowę Mariannę von Frankenstein.


Pałac w Wilkowicach

W XVII w. przedstawiciele rodu Kosickich, piszący się już wówczas raczej von Koschützki, nabyli dobra w ziemi bytomskiej: Miedary i Kępczowice (Jan Fryderyk v. K.) oraz lublinieckim: Ciasna (Jan Ferdynand i Krzysztof Zygmunt v. K.). Właściciel wsi Stare Olesno, również Fryderyk von Koschützki, udzielał się politycznie, pełniąc rozmaite funkcje w organach administracyjnych Państwa Stanowego Bytomia.

Między Polską i Śląskiem

Do sąsiedniej, dogorywającej Rzeczypospolitej przenieśli się tymczasem w połowie XVIII w. synowie Karola Ferdynanda i Konstancji von Koschützki: Paweł i Maciej. W 1776 r. otrzymali oni indygenat (czyli uznanie swego szlachectwa) jako szlachta ziem odpadłych od Polski; wiązało się to oczywiście z możliwością pełnienia dochodowych urzędów zastrzeżonych tylko dla osób wysoko urodzonych. Paweł został więc kanonikiem gnieźnieńskim, a Maciej kapitanem wojsk koronnych. Potomkowie tego ostatniego pozostali na ziemiach polskich. Niektórzy nawet zrobili tam karierę, np. Teodor Kosicki był w 1812 r. radcą departamentu radomskiego, zaś jego bratanek Julian sprawował funkcję prezesa Trybunału w Kielcach, a później został członkiem Senatu.

W tym samym czasie ich śląski krewny, Krzysztof Fryderyk von Koschützki stał się na krótko (w l. 1780-1784) panem Starych Tarnowic. Natomiast Karol von Koschützki odziedziczył Wilkowice i Kępczowice oraz po swym dziadzie ciotecznym Gustawie von Larisch wieś Laryszów. W 1811 r. otrzymał pozwolenie na połączenie swojego nazwiska z o wiele wówczas bardziej znanym, von Larisch. Ten sam, pomimo że uważał się za Niemca, przyczynił się walnie do rozwoju polskiej mowy – utożsamianej wtedy z plebsem – na Górnym Śląsku. Pan Wilkowic został w 1848 r. prezesem Klubu Narodowego z siedzibą w Bytomiu, a w latach 1851-1853 wydawał Poradnik dla ludu górnośląskiego. Umierając w 1853 r. pozostawił dwóch synów: Adalberta, któremu przypadły Kępczowice oraz – szczególnie dla nas istotnego – Alfreda, dziedzica Wilkowic.

Pan Rybnej

W 1856 r. Alfred von Koschützki dokupił do swych dóbr rybnieński majątek od Wiktora Chrząszczewskiego. Natomiast rodzinne Wilkowice wraz z pałacem, gdzie dotychczas mieszkał, sprzedał w 1871 r. Nie znamy niestety motywów przenosin arystokraty. W dziesięć lat po przeprowadzce zmarł Alfred von Koschützki, a posiadłość przeszła w ręce jego bratanka Ryszarda. Nowy pan zamieszkiwał w Rybnej do śmierci w 1920 r., po czym przejął ją syn – Egon.


Pałac w Rybnej

Rycerski majątek von Koschützkich był przede wszystkim rolniczego charakteru. Posiadali oni spory areał ziemi, który uprawiała i z którego żyła okoliczna ludność. Chłopi pracowali na polach rozrzuconych po całej wsi, zajmowali się pańskim bydłem i końmi. Specjalnie zatrudniano również człowieka do opieki nad zwierzyną leśną.

Ostatni okres panowania w Rybnej tego rodu przypadł na lata ogólnoświatowego zamętu w pierwszej poł. XX w. W trakcie I wojny światowej, zginął na froncie zachodnim we Francji, wiosną 1915 r. młodszy brat Egona o imieniu Hanno. Jako pierwszy został pochowany w lesie za pałacem, w miejscu zwanym odtąd Hanowald, na cześć poległego. Od tego czasu w obszernych i murowanych mogiłach z czerwonej, klinkierowej cegły grzebano von Koschützkich. Ze względu na swe protestanckie wyznanie nie byli chowani w parafialnym kościele św. Marcina. Groby te rozkradziono po 1945 r. ze względu na cenny w owych czasach materiał budulcowy.

Niewiele zachowało się wiadomości pisanych dotyczących rodziny von Koschützki z Rybnej. Wśród miejscowej ludności utrzymał się natomiast szacunek i poważanie w stosunku do ostatnich właścicieli pałacu. Starsi mieszkańcy wspominają jeszcze dobrotliwego pana Egona, który nie tylko dawał zatrudnienie w swoich dobrach, lecz przymykał ponoć także oko na drobne grzeszki, jak np. kradzież drewna z lasu. Podobnie było ze służbą, której nie szukano poza granicami, w wielkim świecie, ale pochodziła ona spośród rybnieńskich rodzin; nawet opiekunka dzieci Egona – Krzysztofa i Ilzy – była prostą, wiejską dziewczyną.
Rybnieńskie ostatki

W wyniku plebiscytu z 1921 r. (w trakcie którego ostatni Koschützki głosował podobno za Polską) oraz III powstania śląskiego znalazł się majątek w Rybnej na terenie II Rzeczpospolitej w pobliżu granicy z Republiką Weimarską. Odległość do pierwszych budynków celnych wynosiła nie więcej niż 1 km. Stąd przypuszczenie, iż część pańskiej ziemi leżała także po stronie niemieckiej.

Niestety lata dwudzieste, wzrost nastrojów nacjonalistycznych – podsycanych zręcznie pod płaszczykiem patriotyzmu przez przybyłych z centrum sąsiadujących ze sobą krajów aktywistów – wytworzyły nieprzyjemną atmosferę dla miejscowej, dwujęzycznej ludności. Nie ominęła ona również von Koschützkich, uważających się za Niemców. Arystokraci wyjeżdżali zresztą często własnym samochodem do krewnych mieszkających po drugiej stronie granicy. Niejednokrotnie też dochodziło do przykrych incydentów prowokowanych przez polskich celników.

Ostatecznie w 1922 r. zniechęcony Egon von Koschützki opuścił Rybną i udał się do Wronina, między Raciborzem i Koźlem. Swoją decyzję uzasadnił podobno w liście, który ukrył w puszce i zamurował w pałacu. Zabrał ze sobą rodzinę, dobra ruchome, a nawet trumny ze zmarłymi z Hanowaldu. Pozostawił po sobie pałac, ogród oraz pozytywną opinię. Nie wiemy, co działo się z nim i jego potomkami w latach późniejszych. W 1993 r. odwiedził pałac w Rybnej, dawną posiadłość swych przodków, mieszkający w Niemczech Hanke von Koschützki.

Kamil Lysik,
Pałac w Rybnej i jego właściciele (fragment)
Fot. Jarosław A. Krawczyk

 

 

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa