|

Pomnik Papieża na piekarskim wzgórzu
Inicjatorem i rzecznikiem koncepcji umieszczenia Piekar Śląskich w programie
pielgrzymki Jana Pawła II był ordynariusz diecezji katowickiej bp Herbert
Bednorz. Spodziewając się powściągliwej reakcji władz wobec tej propozycji, w
styczniu, po powrocie z Konferencji Plenarnej Episkopatu, sporządził on list do
I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka, w którym napisał: „Ojciec Święty Jan Paweł
II wyraził gotowość przybycia do Piekar Śląskich w ramach pielgrzymki [...] Lud
śląski, bardzo pracowity i głęboko religijny, serdecznie go zaprasza i gorąco
oczekuje. W imieniu tegoż ludu, jako biskup śląski, zwracam się do wielce
szanownego pana z uprzejmą prośbą o łaskawe pozwolenie na odbycie tego spotkania
[...]”. List ten opatrzony komentarzem naczelnika IV Wydziału KW MO mjr.
Birnbacha znalazł się wśród przesłanych do MSW materiałów opisujących nastroje w
diecezji katowickiej w początku 1979 r. Major Birnbach zwrócił szczególną uwagę
na deklarację złożoną przez bp. Bednorza, który miał zaznaczyć, że ewentualna
wizyta papieża w Piekarach będzie miała wymiar tylko religijny.
Problem przyjazdu Ojca Świętego do piekarskiego sanktuarium ponownie
zainteresował katowickie służby bezpieczeństwa, kiedy 26 marca 1979 r. bp
Bronisław Dąbrowski, sekretarz Episkopatu Polski, poinformował biskupa
katowickiego o negatywnym stanowisku władz państwowych wobec tej idei. Wysłannik
Watykanu, abp Agostino Casaroli, obiecał przedstawić decyzję rządu polskiego
papieżowi, który miał zadecydować, czy nadal będzie nalegał, aby w planach
wizyty uwzględniono Piekary Śląskie. W materiałach operacyjnych KW MO
dotyczących operacji „Lato-79” zachował się list do arcybiskupa, w którym
nadawca w imieniu wszystkich mieszkańców Śląska prosi o modlitwy i
wstawiennictwo u Ojca Świętego w staraniach o jego przyjazd do Piekar Śląskich.
Mimo informacji o odmownej decyzji władz bp Bednorz nie ustawał w swych
działaniach. 28 marca wikariusz generalny Józef Kurpas zalecił duchowieństwu
diecezji katowickiej odczytywanie w parafiach tekstu Wezwania do modlitwy w
intencji przybycia Ojca Świętego do Piekar Śląskich przygotowanego przez bp.
Bednorza. W tekście apelu biskup katowicki wyraził nadzieję, że: „nikt nie
utrudni im [pielgrzymom piekarskim - A.N.], a raczej wielu ułatwi spotkanie z
Kochanym Ojcem [...] w Piekarach Śląskich”.
Jak wynika z informacji sporządzanych cyklicznie przez naczelnika Wydziału IV KW
MO mjr. Birnbacha, w kwietniu nasiliły się działania mieszkańców województwa
katowickiego na rzecz przyjazdu papieża na Górny Śląsk, z inspiracji i za
przyzwoleniem bp. Bednorza. 17 kwietnia zanotował: „Kler parafialny i
zainspirowani wierni z rejonu ROW-u [Rybnicki Okręg Węglowy - A.N.], realizując
polecenie biskupa H. Bednorza, rozpoczęli akcję pisania telegramów do władz
wojewódzkich z prośbą o wyrażenie zgody lub umożliwienie przyjazdu papieża do
Piekar Śląskich”. Według zebranych przez niego danych od 14 do 21 kwietnia 1979
r. na adres I sekretarza KW PZPR Zdzisława Grudnia i Komitetu Wojewódzkiego PZPR
wysłano 76 telegramów. Birnbach przytoczył treść jednego z nich, przesłanego z
Palowic z dekanatu żorskiego: „W imieniu wiernych mocno domagających się
spotkania z Ojcem Świętym Janem Pawłem II w Piekarach podczas pobytu w naszej
Ojczyźnie proszę usilnie, aby Pan im to umożliwił”. W tym samym czasie
mieszkańcy dekanatu piekarskiego wysłali list adresowany do I sekretarza KC PZPR
Edwarda Gierka, w którym „Społeczeństwo Miasta Piekary Śląskie - górnicy,
hutnicy, rolnicy, handlowcy, pracownicy innych zawodów oraz powstańcy śląscy i
wszyscy członkowi ZBOWiD-u żądają skorygowania zakazu wjazdu Papieżowi Janowi
Pawłowi II do Piekar Śląskich. [...] Narodowi śląskiemu zadano silny ból w samo
serce, gdy ogłoszono 30 marca b. roku, że władze partyjne i administracyjne
miasta Katowic oraz KC PZPR w Warszawie wydały zakaz wjazdu Papieżowi [...],
jakby nam ktoś wymierzył silny policzek - ale za co? Że na Śląsku wydobywa się
98 proc. węgla w skali państwowej dla Polski i na eksport. [...] Przyjazd
Papieża Polaka Jana Pawła II do Piekar Śląskich - nie tylko nas utwierdzi w
wierze katolickiej, lecz i w miłości do naszej Ojczyzny i władzy Polski
Ludowej”. Kilka dni później pismo o podobnej treści i pod ten sam adres wysłali
księża dekanatu w Rudzie Śląskiej.
Jeszcze pod koniec kwietnia w informacjach IV Wydziału KW MO w Katowicach
pojawiają się doniesienia o tym, że papież podtrzymuje życzenie przybycia do
Piekar. Wspomniany mjr Birnbach, analizując doniesienie z odbytej 25 kwietnia
narady w kurii katowickiej, poinformował, że rzecznik Episkopatu ks. Alojzy
Orszulik spotkał się pod koniec marca z Ojcem Świętym. Tenże, zdaniem księdza,
wyraził głębokie życzenie przyjazdu do Piekar i polecił poinformować Prymasa i
władze, „że jeżeli program jego pobytu mógłby być rozszerzony, to zależy mu
wyłącznie na Piekarach”.
Przez cały maj KW MO informowała MSW o dążeniu mieszkańców województwa
katowickiego do zorganizowania przyjazdu Jana Pawła do śląskiego sanktuarium. W
planie działań dotyczących obiektów ochranianych przez Wydział III „A” w ramach
operacji „Lato-79”z 14 maja pojawiło się stwierdzenie: „[...] Katowicka
hierarchia kościelna zakłada doprowadzenie do udziału papieża w pielgrzymce do
Piekar Śląskich i w tej sprawie podejmuje akcje propagandowe oraz wywiera presję
na centralne oraz wojewódzkie władze partyjne i administracyjne”. W meldunku
sporządzonym przez zastępcę Komendanta KW MO w Katowicach płk. Jerzego Bobonia
do MSW o stanie porządku i bezpieczeństwa publicznego w województwie katowickim
za okres od 15 do 20 maja 1979 r. znalazła się informacja o dwóch biskupach
katowickich (Czesławie Dominie i Józefie Kurpasie) oraz księżach, między innymi
z Jastrzębia i Żor, którzy w swych kazaniach apelowali do wiernych o modlitwę w
intencji przyjazdu papieża do Piekar Śląskich. Pułkownik zwrócił uwagę na
agitację prowadzoną przez bp. Bednorza, który liczył niezmiennie na to, że
papież wyjedna zgodę u władz na uczestniczenie w uroczystościach piekarskich.
Boboń informował również o rozpoczętej 17 maja przez Kazimierza Świtonia
głodówce w piekarskiej Bazylice NMP, która miała być formą walki o przyjazd
papieża do miasta. Syn Świtonia, Jan, w tym czasie przekazał działaczom opozycji
z Warszawy, między innymi Jackowi Kuroniowi i Leszkowi Moczulskiemu, tekst
oświadczenia ojca „Do ludzi Zagłębia i Śląska”, w którym wyjaśnił cel głodówki i
zaapelował o podjęcie walki w sprawie przybycia papieża do Piekar, a w
ostateczności do organizowania strajków. Kilka dni później do głodówki
przyłączył się student KUL-u Zdzisław Bradel.
Mimo masowych apeli i jednostkowych przedsięwzięć w sprawie przyjazdu Jana Pawła
II do śląskiego miasta pielgrzymów, kierownictwo partii nie przychyliło się do
próśb duchowieństwa i mieszkańców diecezji katowickiej. 19 maja reprezentujący
bp. Bednorza ks. Romuald Rak uczestniczył w posiedzeniu Komitetu Organizacyjnego
Pielgrzymki Jana Pawła II do Częstochowy, gdzie omawiano szczegółowy program
uroczystości dla mieszkańców Śląska i Zagłębia na Jasnej Górze. Kilka dni
później bp Bednorz wystosował list pasterski do wiernych, w którym zapraszał
wszystkich mieszkańców swojej diecezji na spotkanie z Ojcem Świętym 6 czerwca w
Częstochowie.
Sprzeciw władz wobec wizyty papieża w Piekarach Śląskich był żywo komentowany
przez mieszkańców Śląska. Tajni współpracownicy, inwigilując różne środowiska,
szczegółowo informowali o nastrojach wywołanych tym faktem. Jeden z nich
donosił: „Środowisko robotnicze Rybnika. Niektóre osoby z tego środowiska
uważają, że władze centralne nie wyraziły zgody na przyjazd papieża do Piekar
Śląskich, obawiając się rozgłosu w świecie. Z dyskusji na ten temat podają
stwierdzenia, że ze Śląska na siłę robi się lewicowe środowisko”. Tajny
współpracownik przebywający w środowisku inteligencji Katowic informował, że
szeroko komentowało ono wysyłanie listów i telegramów przez zakłady pracy i
osoby prywatne do biskupa Bednorza z prośbą o zaprzestanie działań w sprawie
przyjazdu papieża do Piekar, a „większość dyskutujących wyraża zdziwienie, że do
tak prymitywnego posunięcia inspirują organizacje partyjne”. Mieszkańcy
województwa, co można odczytać z doniesień innych tajnych współpracowników, winą
za pominięcie w programie pielgrzymki Piekar Śląskich obarczali I sekretarza KC
PZPR, doszukując się różnych motywów tej decyzji (strach przed zamieszkami czy
zapewnienie bezpieczeństwa Ojcu Świętemu).
Podejmując się oceny realizacji operacji „Lato-79”, władze starały się przekonać
o słuszności decyzji o zakazie przyjazdu Jana Pawła II do Piekar Śląskich. W
informacji MSW z 8 sierpnia 1979 r. dotyczącej przebiegu wizyty papieża w Polsce
uzasadniono decyzję ograniczenia trasy pielgrzymki nierealnością propozycji
Episkopatu co do liczby miejsc spotkań z papieżem. Brak zgody miał być też próbą
powstrzymania osobistych ambicji niektórych biskupów. Do grona „niebezpiecznych”
należał i bp Bednorz, którego nazywano „najbardziej aktywnym, a nawet agresywnym
w uzewnętrznianiu swych dążeń”.
Aleksandra Namysło
OBEP IPN KATOWICE
Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej nr 7,
lipiec 2002
|