|
|
|
|
|
Książka - sponiewierany przyjaciel
|
|

Pieczęć Kamilianów
|
Wiekowa książka przekazuje nam nie tylko mądrości, które napisał autor.
Naukowe traktaty, historyczne prawdy, powieści czy poezja potrafią zadowolić
najbardziej wymagającego czytelnika. Stare książki przekazują nam też swoje
dzieje - swój własny los. Zawierają w sobie pamiętnik, wpisany w strony czy
okładki. |
|
Każda wojna bardzo często zaczynała się wojną z książką - jej unicestwienie
mogło wręcz usprawiedliwić agresję, zatrzeć ślady historyczne. Palona na stosie
jak bezbronna czarownica, nie mogła już niczego nauczyć.
|
|

Z księgozbioru księżniczki Hohenlohe
|
Książki polskie, które palono w czasie II wojny światowej, wyrzucane z domów, z
bibliotek, płonące gmachy wielkich bibliotek, to straty o wielkim wymiarze. Nikt
nie odtworzy niektórych woluminów - dzieł odwiecznych i pięknie oprawionych. Ci,
którzy książki przechowywali, narażali się niejednokrotnie na więzienie i
prześladowanie. Chowano je jednak w warunkach często doprowadzających do
zniszczeń: w stodołach, piwnicach, zakopywano w ziemi.
Po wojnie, ten sam los spotkał niemiecką książkę. Posiadanie niemieckich książek
w domu z góry skazywało właściciela na posądzenie o polityczne zaangażowanie,
przynależność i można z tego powodu było mieć problemy.
|
| |
A jednak przetrwały. Choć płonęły pałacowe zbiory, wyrzucane przez okna w błoto
- często palono nimi w piecach - to jednak do dziś spotkać można dowody, że
zbiory istniały, a ludzie którzy je posiadali należeli do wykształconej elity. |
|

Pieczęć biblioteczna
księżniczki Franziski
|
Odwiedzanie antykwariatów może przynieść ciekawe efekty. Natknąć się można na
sfatygowane, brudne, ale jakże cenne dowody, świadczące o przeszłości.
|
| |
Przykładem może być biblioteka Ojców Kamilianów w Tarnowskich Górach, zasilana
ciągle przez ówczesnego Proboszcza księdza Kokota, miłośnika antyku i wszelkiej
sztuki.
Dużo było tam książek o treści religijnej pisanych łaciną. W ciężkich czasach
Kamilianie ukryli książki i przez wiele lat miały się całkiem dobrze - nie
niszczały. Do czasu. Lata w których przeprowadzano remonty i przeróbki,
spowodowały, że spora ich część została wywieziona na makulaturę, przebrane
później przez zbieraczy i sprzedane w antykwariacie jeszcze do niedawna cieszyły
zapaleńców. Książki, które kupuję grzebiąc w zakurzonych stertach, opowiadają
jakby o sobie. Pieczątki z nazwami bibliotek, właścicieli, numery, daty, jakieś
bazgroły z uwagami, podpis właściciela, odbite na kartkach brudne palce,
zakładki z kawałków starych gazet, zasuszone rośliny, robaki, wszystko to daje
nam obraz jej losów.
|
|

Pieczęć biblioteki
zamkowej w Świerklańcu
|
Ksiądz Kokot bibliotekę prowadził perfekcyjnie. Był człowiekiem zamożnym -
pochodził z rodziny majętnej, szlachetnej, gdzie herb przynależał potomkom od
pokoleń. Niezwykle inteligentny zbierał nie tylko książki, interesował się też
aktualnymi nowościami. Piękne meble - w tym secesyjny kredens z witrażykami po
księdzu Kokocie - zabrał do Parafii św. Józefa Robotnika w Taciszowie O.Alfred
Karch, równie światły i zasłużony Kamilianin. Kredens znajduje się w refektarzu
Parafii do dziś. |
| |
Prinzessin Franziska zu Hohenlohe-Ingelfingen, której „Seegeschichten” mają
numer 639, biblioteczkę własną miała pokaźną, mimo, iż była przecież duża,
pałacowa biblioteka, prowadzona przez bibliotekarza. Moda na własne biblioteki
wśród księżniczek i hrabianek była powszechna.
Wymieniały doświadczenia, książki i czytały, czytały. Skatalogowane zbiory,
miały pieczątkę właścicielki. Zasuszone płatki róż w książeczce Prinzessin
świadczą o jej romantycznej duszy, a może była zakochana?
U Donnersmarcków w ogromnych salach regały z książkami były imponujące.
Aktualne wydania dowożono na bieżąco w dużych paczkach. Cenne woluminy pięknie
oprawione w skórę, misternie dekorowane filigranem, złocone i srebrne narożniki,
były szczególnie wyeksponowane i pilnowane. Podzieliły los tych zwykłych
oprawnych w płótno lub papier romansów. Nikt nie wybierał wśród tytułów gdy je
wyrzucano w 1945 roku. Zima była wtedy wyjątkowo ostra, do pieców ładowano
wielowiekowe mądrości bez skrupułów.
Książka, która wpadła mi w ręce w ostatnim czasie z pieczątką Hausbibliothek
Schlos Neudeck z 1913 roku, jest jedną z ofiar pogromu. Donnersmarckowie
naklejką na pierwszej stronie zalecają szacunek dla książki.Naklejki takie miały
wszystkie książki tej biblioteki.
Sama książka wygląda jak zmęczony stary człowiek, którego losy wojny nie
oszczędziły. Ma wdeptany w strony piasek, w środku zalana błotem z pod którego
już nie da się nic odczytać.
Właścicielem niemieckiego tłumaczenia „Quo vadis” Sienkiewicza, był Gerhard
Joachim Durschke. Kim był człowiek, który nabył to piękne wydanie?
Nie wiemy,ale napewno był inteligentnym i dobrym człowiekiem.
Zielona drukowana w płótnie okładka książki z 1888 roku, której właścicielem był
Dr Werner Zistasdorf ma numer 483. Tytuł „Der Schimmelreiter”.
Zaintrygował mnie nalepiony na pierwszej stronie pasek papieru, jak się okazało
przylepiony klejem stolarskim, który wyraźnie zakrywać miał jakiś napis.
Odmoczony, po wielu staraniach usunięty pasek odkrył dedykację: „Unsern tapfern
Soldaten! November 1941”. Dr Werner przezornie zakleił dedykację - był
żołnierzem i bał się może konsekwencji?
Wśród książek nabytych tego dnia jest też skromna książeczka wydana we Lwowie w
Książnicy Polskiej Towarzystwa Nauczycieli Szkół Wyższych z 1921 roku. Tytuł „ Z
Orląt, Orły!”. Ma na pierwszej stronie pieczątkę „własność M.Łucyszyn nr 204”.
Książka ma też pieczątkę: Bytomskie Zakłady Budowy Maszyn Świetlica Bytom Karola
Miarki 10. Ktoś jej swego czasu nie oddał? Pokazana staremu kresowiakowi
wywołuje u niego łzy w oczach. Pochodzi ze Lwowa. Bierze ją z nabożeństwem do
ręki i całuje.
Nie dociekam,dlaczego 2 tomy książki „Graf Bismarck und seine Leute”z 1878 roku
Moritza Buscha,mają wyrwane strony tytułowe.Napewno z nazwiskiem właściciela.
Rekompensuje mi to na str 28 wzmianka o Hencklu v. Donnersmarck.
A więc zanim zniszczysz książkę, pomyśl,może za ileś tam lat, ktoś weźmie ją do
ręki, przeczyta i czegoś się nauczy? Może tolerancji.
Roman Wolniszewski
| |
| |
|
 |
|
|