|
Umowa została spisana przed notariuszem Królewskiego Sądu Okręgowego we
Wrocławiu, panem Wiktorem Koch. Umowa powoływała do życia firmę pod nazwą: „Dom
św. Jana Chrzciciela. Lecznica dla Alkoholików”, jako spółkę z ograniczoną
odpowiedzialnością. Do zadań spółki należało wybudowanie na Górnym Śląsku
lecznicy dla nałogowych pijaków, której właścicielem będzie Zakon OO. Kamilianów.
W skład rady nadzorczej spółki weszli: jako przewodniczący hrabia Fryderyk
Praschma, zastępcą został hrabia Łazarz Henckel von Donnersmarck oraz O. Bernard
Kaschny; natomiast samodzielnymi kierownikami spółki byli: O. Krystian Adams i
dr Bernard Stephan. Kapitał wstępny spółki wynosił 25 tys. marek. Jednak już 1
grudnia 1905 roku hrabia Praschma przekazał spółce 15 tys. marek za grunt ks.
Nerlicha z Popielowa.
Dr Stephan powiadomił kard. Koppa o utworzeniu spółki, prosząc go jednocześnie o
załatwienie państwowego pozwolenia, na wybudowanie większej kaplicy przy
Zakładzie św. Jana. Natomiast 21 grudnia 1905 roku O. Adams przebywając na zamku
w Nakle Śl., otrzymał od hrabiego Łazarza prezent na budowę zakładu w wysokości
40 tys. marek.
Ostatnim problemem, który należało załatwić było zezwolenie rządowe na
przeniesienie lecznicy z Miechowic do Tarnowskich Gór oraz pozwolenie na budowę
zakładu.
Pierwszą wstępną rozmowę na ten temat przeprowadził O. Adams 14 stycznia 1906
roku z prezydentem rządowym w Opolu, który wtedy nie chciał nawet słyszeć o
budowie nowego klasztoru i kościoła. Mimo tej nieprzychylności 7 lutego 1906
roku wystosowano pisemną prośbę do starosty w Tarnowskich Górach, z trzema
postulatami. Przed przekazaniem dokumentu władzom państwowym, odbyło się
nabożeństwo w kościele parafialnym w Tarnowskich Górach, w trakcie którego,
pismo leżało na ołtarzu. Prośba zawierała 3 postulaty: przeniesienie lecznicy z
Miechowic do Tarnowskich Gór, powiększenie liczby zakonników, w nowym domu, o
trzech oraz pozwolenie na prowadzenie działalności duszpasterskiej dla ludności
z Tarnowskich Gór i okolic.
O. Krystian Adams przekazał odpis tego dokumentu, hrabiemu Fryderykowi Praschmie,
który w Berlinie przeprowadził wstępne rozmowy w Ministerstwie do Spraw Wyznań.
Po rozmowach poinformował O. Adamsa, że ze strony ministerstwa nie ma żadnych
przeszkód. Dlatego z wielkim zaskoczeniem przyjęto decyzję z 16 marca 1906 roku,
w której poinformowano Kamilianów, że ponieważ gmina Bobrowniki zrezygnowała z
kościoła i zabrała swoje pieniądze, to rząd uważa sprawę za zakończoną.
Kamilianie znowu musieli w piśmie skierowanym do prezydenta rządowego w Opolu,
tłumaczyć, dlaczego doszło do rozwiązania umowy z gminą Bobrowniki oraz o
potrzebie lecznicy dla alkoholików. Wkrótce po wysłaniu listu, 13 kwietnia 1906
roku hrabia Praschma telefonicznie powiadomił O. Adamsa, że wniosek został
pozytywnie rozpatrzony we wszystkich punktach. Nie było już żadnych przeszkód,
aby rozpocząć budowę. Odpowiedzialność za rozpoczęcie budowy bez pisemnej zgody
ministerstwa, wziął na siebie hrabia Praschma. O. Krystian Adams 23 kwietnia
1906 roku w towarzystwie ks. Franciszka Kokotta oraz ks. Ottona Krayczyrskiego i
z kilkoma urzędnikami państwowymi, a także z inżynierem murarskim M. Dziuba,
udali się na plac budowy, aby dokonać symbolicznego wykopu. O. Adams położył
również na placu budowy relikwię św. Bonifacego, prosząc o jego opiekę i
błogosławieństwo Boże przy pracy.
Roboty przy budowie postępowały bardzo szybko, 3 czerwca 1906 roku odbyło się
uroczyste wmurowanie kamienia węgielnego pod nowy zakład dla alkoholików.
Po uroczystych nieszporach odprawionych przez O. Stefana Tembories, Prowincjała
Niemieckiej Prowincji, spod kościoła parafialnego św.Apostołów Piotra i Pawła w
Tarnowskich Górach, wyruszyła na plac budowy liczna procesja wiernych.
Wmurowania kamienia węgielnego dokonał ks. Dziekan Józef Konietzko z Radzionkowa.
Właściwie było to nie tyle wmurowanie, co złożenie kamienia do ziemi, na której
miał być wybudowany wraz z kościołem zakład dla alkoholików. Na uroczystościach
był obecny hrabia Łazarz Henckel von Donnersmarck, któremu O. Prowincjał złożył
szczególne podziękowanie, za ofiarowanie działki budowlanej pod lecznicę dla
alkoholików.
Pozwolenie rządowe przyszło do Tarnowskich Gór dopiero 25 sierpnia 1906 r, gdy
prace były już mocno zaawansowane. Jeszcze przed zimą 19 października 1906 r.
odbyła sie uroczystość zawieszenia wiechy. Na zimę pozostały do wykonania roboty
wewnętrzne. W lutym 1907 r. w uroczysty sposób poświęcono 3 nowe dzwony wykonane
we wrocławskiej odlewni A. Gittner. Dzwony te nosiły imiona: Matki Boskiej, św.
Józefa i św. Kamila.
Z początkiem maja 1907 r. rozpoczęto prace przygotowawcze do poświęcenia nowego
domu. 11 czerwca 1907 r. odbyła się wspaniała uroczystość poświęcenia nowego
Zakładu św. Jana, lecznicy dla alkoholików. O godz. 16.00 wyruszyła
kilkutysięczna procesja spod kościoła św. Apostołów Piotra i Pawła, w kierunku
pięknie przystrojonego nowego klasztoru. Wśród licznie przybyłych gości można
wymienić tak wielkich dobrodziejów tej inwestycji jak: hrabia Fryderyk Praschma,
hrabia Łazarz Henckel von Donnersmarck, radca prawny Bernard Stephan,
przedstawiciele królewskiego rządu, przedstawiciele magistratu w Tarnowskich
Górach i wielu innych urzędników z różnych wsi i miast. Uroczystościom
kościelnym przewodniczył, przybyły na tę okazję z Rzymu, O. Generał Franciszek
Vido.
Cała inwestycja kosztowała 297.335 marek i 74 feningi, z czego 181 tys. było
darem ludzi dobrej woli, a pozostałą sumę zdobyto przez pożyczki zaczerpnięte u
ks. Kubotha w wysokości 30 tys. marek, i u ks. prob. Kokotta w wysokości 15 tys.
marek oraz w Śląskiej Ubezpieczalni Handlowej, gdzie pożyczono sumę 60 tys.
marek na niskiej stopie procentowej.
Wraz z oddaniem do użytku nowego Zakładu dla Alkoholików w Tarnowskich Górach,
Kamilianie na dobre rozpoczęli swoją działalność na Górnym Śląsku. Natomiast w
dniu 31 maja 1908 r. O Generał Franciszek Vido erygował (włączył, przyłączył)
klasztor w Tarnowskich Górach do Prowincji Niemieckiej.
Działalność Zakładu
św. Jana Chrzciciela.
Pierwsi Kamilianie wraz z grupą 14 chorych wprowadzili się do
nowego Zakładu w Tarnowskich Górach już 31 maja 1907 r., rozpoczynając tym samym
działalność lecznicy, która trwała nieprzerwanie do wybuchu I wojny światowej.
Przystąpienie Niemiec do wojny spowodowało powszechną mobilizację w kraju i tym
samym powołano do wojska wszystkich mężczyzn znajdujących się w wieku poborowym,
także pensjonariuszy Zakładu św. Jana Chrzciciela, którzy zostali wcieleni w
większości do pruskiej armii. W lecznicy zostało zaledwie 20 chorych uznanych za
niezdolnych do służby wojskowej. Pomieszczenia zakładu opustoszały i dlatego
Kamilianie wystąpili z propozycją, aby starosta powiatowy w Tarnowskich Górach
oddał szpital dla alkoholików na cele wojskowe.
W pierwszej dekadzie października 1914 r. komisja lekarska przeprowadziła
oględziny domu i uznano go za nadający się do tego celu. 21 października 1914 r.
została spisana umowa, między Zakonem, a wojskiem, na mocy której Zakład dla
alkoholików stał się rezerwowym szpitalem wojskowym. Już następnego dnia do
szpitala trafili pierwsi wojskowi pacjenci. Każdy żołnierz po przybyciu do
lazaretu był kąpany i otrzymywał szpitalną bieliznę. Chorzy żołnierze byli
zwolnieni z regulaminu dnia w szpitalu, z wyjątkiem posiłków i ciszy nocnej.
Szpital Kamilianów w Tarnowskich Górach nigdy nie był przeładowany chorymi,
ponieważ należał on do rezerwowych lazaretów, w których musiała się znajdować
zawsze pewna liczba wolnych miejsc dla rannych żołnierzy, na wypadek walk na
froncie. W 1914 r. w lazarecie było zawsze 30 wolnych miejsc przygotowanych na
przyjęcie w nagłych wypadkach rannych żołnierzy, za w 1915 r. liczba ta wzrosła
do 85 miejsc. Tylko jednego dnia zdarzyło się, że do szpitala przyjęto, aż 537
żołnierzy. Było to 24 grudnia 1915 r. Jeśli chodzi o samych pacjentów, to byli
to najczęciej żołnierze z chorobami wewnętrznymi oraz lekko ranni. Ciężkie
przypadki należały raczej do rzadkości.
1 wrzenia 1917 r. na życzenie bp. wrocławskiego Adolfa Bertrama, została zawarta
umowa, na mocy której Zakład św. Jana służył jako sierociniec wojenny. Trwało to
aż do 1919 r. Otwarcia sierocińca dokonał sam biskup wrocławski, a prowadzenie
tego zakładu zostało powierzone Siostrom Boromeuszkom z Trzebnicy. Gdy
sierociniec został przeniesiony do innych pomieszczeń, około 1920 r., Zakład
powrócił do swojego pierwotnego działania. Praca Zakładu bez zmian trwała do lat
trzydziestych, kiedy to wielki kryzys w Europie spowodował zubożenie
społeczeństwa i brak środków na kuracje antyalkoholowe. W lecznicy Kamilianów, w
tym czasie, zdecydowanie spadła liczba kuracjuszy. Dlatego na skutek umowy ze
Śląskim Urzędem Wojewódzkim, od 7 maja 1934 r. do Zakładu przydzielono 80
pacjentów chorych umysłowo.
O.Wojciech Węglicki
Ciąg dalszy w następnym numerze
|