|
Zapalenie jednego domu łatwo mogło spowodować pożar catego miasta i taki ogromny
pożar zniszczył miasto nieomal doszczętnie w sobotę dnia 9 lipca 1746 r. Ogień
wybuchł o godz. 12 w południe i w krótkim czasie przeniósl się na całe miasto.
Spłonęły najlepsze domy, na całym rynku i wszystkich ulicach przyległych, razem
103 domy i 17 stodół, brama Krakowska, zbór ewangelicki i solarnia przy
kościele. Kościół katolicki wielkiemi wysiłkami został uratowany. Ocalał wtedy
także ten jedyny drewniany domek, jaki jeszcze w naszem mieście z dawnych wieków
mamy, za kościołem przy ul. Gliwickiej nr. 31.
Jan Nowak
Kronika Miasta i Powiatu...
|