|
„Ale wczoraj był bal – wspaniały, strojny i liczny. Przybył nawet hrabia Paweł
Sapieha z pobliskiej Bibieli, którego łączyły szczególnie serdeczne stosunki z
Donnersmarckami nakielskimi. Polscy hrabiowie, którzy towarzyszyli wczoraj
Sapiesze, wydawali się księżnej bardziej interesujący niż znani jej od lat
Niemcy”. Jak się okazuje Hencklów z Sapiehami łączyły nie tylko bale i zabawy...
Tuż przed końcem zimy 1893 r. we Lwowie czesko-węgierska księżniczka Matylda
została żoną polskiego arystokraty księcia Pawła Sapiehy. Ona była o prawie
trzynaście lat młodsza od swego co dopiero poślubionego męża. Ponad półtora roku
później także we Lwowie jej starsza siostra Karolina poślubiła hrabiego Edgara,
wnuka znanego w Austrii i na Śląsku i jednego z najbogatszych w tamtych czasach
magnata Hugona I Henckel von Donnersmarcka. Obydwie były córkami Ludwika Józefa
księcia zu Windisch-Graetz. Poprzez te dwa ożenki śląscy Hencklowie z Brynka i
Krowiarek spowinowacili się z najznakomitszymi rodami polskiej arystokracji.
Teściem Matyldy był znany w Galicji książę Adam Stanisław Sapieha, zwany
popularnie „czerwonym księciem” ze względu na swe dosyć rewolucyjne jak na tamtą
epokę poglądy. Za pomoc Polakom walczącym w Powstaniu Styczniowym trafił do
więzienia. Jego spektakularna ucieczka z lwowskiego więzienia stała się głośna
nie tylko na salonach. Po wielu perypetiach uzyskał amnestię i przebaczenie
cesarza Franciszka Józefa I, ale musiał ograniczyć swą działalność polityczną.
Oczywiście tego nie zrobił i dalej aktywnie działał na rzecz polskości. Słynny
malarz Jan Matejko poprosił go aby użyczył swych rysów postaci wielkiego księcia
litewskiego Witolda, jaką malował na wielkim obrazie „Bitwa pod Grunwaldem”. To
właśnie oczy Sapiehy patrzą na nas z tego obrazu.
Młodszym synem Adama Stanisława, a szwagrem Matyldy był słynny ksiądz biskup, a
potem arcybiskup krakowski i kardynał Adam Stefan Sapieha. To on stał się
symbolem walki o polskość podczas okupacji hitlerowskiej. On też był ojcem
duchowym późniejszego arcybiskupa krakowskiego Karola Wojtyły – papieża Jana
Pawła II.
Wspomniany przez W. Szewczyka Paweł Sapieha – książę, a nie hrabia jak napisał –
był młodszym synem Matyldy. Pracując w spółce „The Henckel von
Donnersmarck-Beuthen Estates Limited”, na początku swego pobytu na Górnym Śląsku
mieszkał właśnie w Bibieli. Matylda przez większość swego życia prowadziła
dziennik, spisując swe spostrzeżenia i opisując dzieje rodziny (Matylda z
Windisch-Graetzów Sapieżyna „My i nasze Siedliska”, Kraków 2004). Można tam
znaleźć także fragmenty o pobycie jej syna u swych kuzynów Hencklów z Brynka i
Krowiarek.
„W ciągu roku 1929 Pawełek opuścił Hrebenne i przeniósł się na Górny Śląsk,
gdzie Edgar Henckel używał go jako swego pełnomocnika w interesach kopalnianych
na terenie Polski. (...)
Na razie Pawełek zamieszkał w Bibieli, dworku myśliwskim w lasach Hencklowskich,
o tyle mniej pięknych niż nasze knieje, na ubogiej śląskiej glebie. Później, gdy
objął kierownictwie zarządu w Tarnowskich Górach, zamieszkał na miejscu w
Karlshof, w dużym, wygodnym, choć brzydkim domu. Trzeba powiedzieć, że Pawełek
bardzo skorzystał na tym rozszerzonym polu pracy, nabrał doświadczenia, nauczył
się dokładności, przyłożył się do pracy z gorliwością i zainteresowaniem; będąc
bystrym i sprytnym, zorientował się szybko. Edgar bardzo go lubił, il avait un
faible pour ce garçon d’une autre race et si différent de ses fils! [fr. - miał
słabość do tego chłopca innej narodowości, tak bardzo różnego od jego synów!]
(...)
W maju [1931 – przyp. AK-P] Pawełek nam zgotował nową niespodziankę; zaprosił do
Bibieli, gdzie wówczas rezydował, rodzinę szwedzką, z która się zapoznał w
Lahmann/Weisser Hirsch, państwo Nysser z córką, i oznajmił nam za pośrednictwem
Marynci, że ta panna mu się podoba i prosi nas, byśmy ich zaprosili do Siedlisk
dla poznania ich. Ściągnął Tilkę do Bibielli, by pomagała ich zabawić, po czym
Tila z nimi przyjechała do Siedlisk, lecz bez Pawełka.”
O pobycie Pawła Sapiehy w Bibieli i jego planach w stosunku do panny Nysser
wspomniał także w swym liście z 29 IV 1932 r. do Matyldy jego ojciec książę
Paweł: „Zapytałem Pawełka, czy nie można by trochę odłożyć przyjazd tych
Państwa. Aby mieć więcej czasu na informowanie się. To jednak pewnie
niewykonalne już. Dziwi mnie, że Tobie o ich przyjeździe nie wspomniał. Mówiąc
ze mną podkreślał, że właśnie uważałby za praktyczniejsze wejść w małżeństwo,
póki mieszka w tym cywilizowanym kraju, ma ten dom do dyspozycji (Bibiella), to
słuszne. Na święta chce być w Bibielli, tam przyjmować tych gości”.
Jak przyszłość pokazała z planów małżeńskich Pawła do panny Nysser nic nie
wyszło. W 1933 ożenił się z Wirginią Paterson. Zamieszkał z nią na Karłuszowcu w
Tarnowskich Górach. Tam też spędziła pierwsze lata swego życia ich córka Maria
Krystyna. W czerwcu 1936 r. odszedł z pracy w koncernie Hencklów i wyjechał z
Górnego Śląska. Zamieszkał w rodzinnych Siedliskach na wschodzie dzisiejszej
Polski. Pamięć o jego pobycie w Bibieli pozostała, skoro W. Szewczyk opisał jego
przyjazd na bal sylwestrowy w 1937 r. choć faktycznie tam już nie mieszkał.
Arkadiusz Kuzio-Podrucki
|