|
Niezwykły etnolog z Boruszowic
Ksiądz Stefan Łysik nie należy do najbardziej znanych postaci regionu. Tymczasem ten skromny Ślązak pozostawił po sobie pamięć nie tylko wybitnego etnologa i autora mnóstwa publikacji ale również szlachetnego, odpornego na naciski z zewnątrz człowieka.
Urodził się 29 sierpnia 1908 r. w Boruszowicach należących wówczas , jak cały Górny Śląsk, do Cesarstwa Niemieckiego. Po ukończeniu w rodzinnej miejscowości niemieckiej szkoły podstawowej i przejęciu przez II Rzeczpospolitą wschodniego pasa ziem górnośląskich kontynuował Łysik naukę po polskiej stronie granicy. Uczęszczał do prowadzonej przez misjonarzy werbistów szkoły średniej w Rybniku oraz Grudziądzu. Uzyskawszy w 1930 r. maturę wstąpił do zakonu werbistów w Sankt Gabriel w
Austrii. Jednocześnie rozpoczął studia teologiczne i filozoficzne w nieodległym Wiedniu. Ponadto dobrowolnie uczestniczył w zajęciach tamtejszego Instytutu Antropologicznego. Odtąd etnologia i archeologia stały się pasjami młodego Ślązaka. Jeszcze w Wiedniu poświęcił się opracowaniom lingwistycznym i nauce języków: Pigmejów oraz Murzynów Bantu.
W 1932 r. Stefan Łysik złożył wieczyste śluby zakonne, a w 1936 r. przyjął święcenia kapłańskie. Pomimo parokrotnych starań o wyjazd na misje do Nowej Gwinei został odesłany do polskiej prowincji werbistów w Górnej Grupie koło Grudziądza. Pracował w tamtejszym gimnazjum misyjnym jako nauczyciel języka angielskiego oraz wydawał czasopismo „Nasz Misjonarz”.
Uniknąwszy deportacji do obozu koncentrtacyjnego w Stuthoff przedostał się w 1939 r. na Górny Śląsk. Dzięki swojemu śląskiemu rodowodowi i znajomości zarówno języka polskiego, jak i niemieckiego, doczekał w regionie końca wojny. Mianowany wikariuszem pomocniczym (m.in. w Bytomiu) poświęcał wolny czas badaniom toponomastycznym śląskich miejscowości. Efekt jego ówczesnych badań pt. „Skorowidz gmin Śląska Dolnego i Opolskiego” został ogłoszony drukiem przez Instytut Śląski w Katowicach jeszcze w
1945 r.
Po zakończeniu II wojny światowej osiadł Stefan Łysik w Nysie. W tamtejszym Niższym Seminarium Duchowym nauczał języka angielskiego i historii. Warta odnotowania wydaje się być postawa zakonnika w pierwszych latach powojennych. W obliczu brutalnych wysiedleń Niemców (a najczęściej uznanych za Niemców Ślązaków), oraz powszechnej do nich nienawiści napływających licznie Polaków miał odwagę wstawiać się i pomagać niemieckim księżom pozostającym wciąż na Śląsku. Jego zaangażowanie spotkało się z
niechęcią nastawionego nacjonalistycznie biskupa Stanisława Adamskiego i kurii katowickiej, która postanowiła zwolnić księdza Łysika z pracy duszpasterskiej w opolskich parafiach (Hajduki, Niwnica, Nawroty, Koperniki).
W latach 1949-1952 kontynuował zakonnik przerwane studia wiedeńskie w zakresie etnologii i archeologii na Uniwersytecie Wrocławskim pod kierunkiem innego uczonego Ślązaka prof. Pawła Schebesty. Naukę zakończył tytułem magistra filozofii, uzyskał także absolutorium z archeologii.
W owym czasie ks. Łysik prowadził niezwykle aktywne życie. Wykładał w Wyższym Seminarium Duchowym ojców werbistów w Pieniężnie, organizował i urządzał bibliotekę klasztorną w Lublinie, pełnił posługę kapelana Sióstr Najświętszej Marii Panny w Żernikach nieopodal Wrocławia. W dalszym też ciągu pracował naukowo, czego owocem jest wiele rozpraw, m.in. w „Polskim Atlasie Etnograficznym”, „Atlasie Językowym Śląska”, „Małym Atlasie Gwar Polskich”. Jego zainteresowania skupiały się również na historii
lokalnej, pozostawił po sobie opracowania dziejów parafii w Kotach i Łubiu. Będąc uznanym naukowcem współpracował z językoznawcami i etnografami Uniwersytetów: Jagiellońskiego i Wrocławskiego. Był członkiem Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego.
Na jesieni życia Stefan Łysik osiadł w Świerklańcu, gdzie został kapelanem sióstr boromeuszek. Tamże zmarł 27 kwietnia 1978 r., pochowany zaś został w najstarszym miejscu Bytomia – na Wzgórzu Świętej Małgorzaty. Dzisiaj jego imię nosi jedna z ulic rodzinnych Boruszowic. oprac. Kamil Łysik |