|
Rozmyślania o Górnym Śląsku
Korzystając z gościnnych łamów „Montesa” mogłem kilka razy, co parę miesięcy, podzielić się z czytelnikami moimi przemyśleniami na tematy dotyczące naszego regionu. Zdarzało się, że z obfitości wydarzeń równie doniosłych, trudno było wybrać to najważniejsze. Dziś nie mam takiego problemu. Od kilku miesięcy sprawą najistotniejszą, mogącą zasadniczo zmienić bieg górnośląskich wydarzeń, optymistycznie rokując na przyszłość – jest powstanie Jedności Górnośląskiej.
O fakcie powstania Jedności Górnośląskiej informowała nie tylko telewizja, radio i prasa regionalna. Obszerne omówienia ukazały się w TVN i w „Polityce” (z tego co sam zdołałem dostrzec). Tym razem media, mające wszak służyć regionowi, wykazały znaczne zainteresowanie problematyką górnośląską. Trudno jednak było przejść obojętnie obok takiego wydarzenia. Świadczyłoby to (oprócz demonstrowanej tylekroć wcześniej niechęci do poruszania podobnych tematów) o totalnym lekceważeniu
podstawowych zasad dziennikarstwa.
Tak się składa, że byłem uczestnikiem rozmów i spotkań, które doprowadziły do powstania porozumienia, a ostatnie dwa „śląskie okrągłe stoły”, z udziałem kilkudziesięciu przedstawicieli najważniejszych śląskich organizacji odbyły się w Tarnowskich Górach – w Czarnej Hucie. „Przymierze Śląskie” zresztą – działające dotychczas tylko w Powiecie Tarnogórskim – jest jednym z czterech sygnatariuszy deklaracji programowej.
15 lipca b.r. w siedzibie Związku Górnośląskiego w Katowicach, przewodniczący górnośląskich organizacji: Związku Górnośląskiego, Rady Głównej Niemców Górnośląskich, Ruchu Autonomii Śląska i Przymierza Śląskiego podpisali deklarację powołującą Porozumienie o nazwie Jedność Górnośląska. Jak trudno było do tego doprowadzić, wie tylko ten, kto zna specyfikę poszczególnych organizacji, kto śledził piętnastoletnie spory dotyczące interpretacji historii Śląska (jak chociażby powstań śląskich), czy
stosunku do narodowości śląskiej. Tymczasem państwo, które od lat domagało się od Ślązaków poświęcenia dobra regionu w imię ogólnego interesu kraju, nie jest skłonne rozwiązywać problemów Górnego Śląska. A przecież nie tylko ze względu na wcześniejsze zasługi, lecz także chociażby z uwagi na olbrzymi potencjał wyborczy, nasz głos powinien być słuchany i wysłuchiwany. O jakim natężeniu jest ten głos i jak fałszywe nuty wydobywa – dobitnie świadczą ostatnie głosowania śląskich posłów (i ich
rezultaty), a także ostatni przypadek posłanki Barbary Blidy. O próbach wykreowania silnego, górnośląskiego ośrodka opiniotwórczego, (warunkiem jego powstania była ścisła współpraca organizacji) – pisano już wcześniej. Kilkuletni okres spotkań i „okrągłych stołów” dobiegł szczęśliwego końca.
Dlaczego kwestia porozumienia stowarzyszeń była tak ważna? „Śląskość” ożywa (by nie używać pompatycznego słowa – rozkwita). 173-tysięczna rzesza deklarujących w spisie powszechnym narodowość śląską, to
odsetek tych, którzy utożsamiają się z Górnym Śląskiem – niezależnie od miejsca swego urodzenia i rodowodu swych rodziców. W większości nie identyfikują się jednak oni ani ze Związkiem Górnośląskim, ani z Ruchem Autonomii Śląska, ani tym bardziej z mniejszością niemiecką. Wartości, doświadczenie i zaplecze każdej z tych organizacji połączone -w duchu porozumienia i poszanowania ich odrębności - w jedno, pozwoli wytyczyć cele i opracować kierunki działalności, z którymi większość Górnoślązaków
mogłaby się identyfikować. Zatomizowane dotąd społeczeństwo regionu oczekuje pojawienia się politycznej siły, która by potrafiła wyegzekwować należne prawa, z którą niekompetentni biurokraci i władze centralne musiałyby się liczyć. Już dziś wolę współtworzenia „Jedności Górnośląskiej” deklaruje wiele osób, które dotąd, rozgoryczone, stały na uboczu spraw dziejących się na Górnym Śląsku, zniechęcone kłótniami między stowarzyszeniami i działalnością reprezentantów regionu w Sejmie. „Jedność
Górnośląska” nie jest bowiem tworem już ukształtowanym. Jest otwarta na propozycje i gotowa na przyjęcie nowych stowarzyszeń. Powinno nam wszystkim zależeć na jej trwałości i rozwoju, gdyż jak napisano w Deklaracji o powołaniu Porozumienia „Jedność Górnośląska”: „...tylko determinacja, zgodna współpraca i upór ludzi tej ziemi mogą sprawić, by wizja wspanialszego Śląska stała się czymś więcej niż tylko marzeniem”. Jan Hahn |