|
Paryskie ślady Donnersmarcków
Pod numerem dwudziestym piątym avenue Champs-Elysées w Paryżu, schowany w głębi pomiędzy sąsiednimi budynkami, stoi okazały pałac. Wybudował go w połowie XIX stulecia dla jednej z najsłynniejszych kurtyzan w dziejach, Guido Henckel von Donnersmarck.
Cała historia sięga jednak 1819 r., kiedy gdzieś w głębi Cesarstwa Rosyjskiego przyszła na świat prosta żydówka Teresa Lachmann. Okryte mrokiem są jej losy aż do połowy lat trzydziestych XIX w. Wówczas poślubiła francuskiego krawca i tym sposobem osiedliła się we Francji. Wkrótce opuściła małżonka i małego syna, by rozpocząć burzliwe życie kurtyzany i awanturnicy.
W krąg europejskiej elity towarzyskiej została wprowadzona przez swego amanta: kompozytora i pianistę Henri Hertza, którego następnie zrujnowała. Śmierć byłego męża pozwoliła Teresie w 1851 r. na ponowne małżeństwo z bogatym i wpływowym Portugalczykiem, Albino Franco Aranjo, markizem de Paiva, po którym otrzymała tytuł szlachecki. Tymczasem już w dwa lata później wpadła markiza w objęcia jeszcze bogatszego Guido Henckel von Donnersmarcka, a zrozpaczony mąż zastrzelił się podczas jednego z
oficjalnych przyjęć. To właśnie von Donnersmarck ufundował markizie (wciąż używającej portugalskiego tytułu) przebogaty pałac.
Wybudowano go w latach 1856-1865 według projektu Pierra Manguin w stylu neorenesansowym. Budowlę, jedną z pierwszych przy Champs-Elysées, zaplanowano w tradycyjnym układzie „pomiędzy dziedzińcem, a ogrodem”. Posiada ona dwie kondygnacje oraz mansardę. Jej fasada, przed którą rozciągał się kiedyś taras, wyróżnia się z szeregu kamienic bogatą ornamentyką.
Ze szczególnym przepychem urządzono wnętrze. Na parterze wzrok przyciągają malowane plafony oraz liczne rzeźby z białego i czerwonego marmuru. Schody z onyksu (kamienia półszlachetnego) prowadzą do apartamentów prywatnych na pierwszym piętrze. Tutaj na uwagę zasługuje przede wszystkim łazienka w stylu mauretańskim, wyłożona agatem i ceramiką z Delf, oraz wanna z posrebrzanego brązu.
Pozycję towarzyską hrabiny złamać miała dopiero wojna. W lipcu 1870 r. wybuchł narastający od paru lat konflikt francusko-pruski, który prędko przemienił się w działania zbrojne. W efekcie całkowitej klęski wojsk Napoleona III, 1 marca 1871 r. żołnierze niemieccy (w styczniu dokonało się w Wersalu zjednoczenie państw niemieckich przez Królestwo Prus) wkroczyli do Paryża i przy akompaniamencie marsza Schuberta przemaszerowali Polami Elizejskimi. Pokonana Francja utraciła Alzację i Lotaryngię,
której gubernatorem został Guido Henckel von Donnersmarck.
Ze względu na swój związek (od 1871 r. małżeński) z wysoko postawionym śląskim Prusakiem markiza zyskała reputację niemieckiego szpiega i znalazła się poza nawiasem paryskiej elity. Ostatecznie zmuszono ją w 1877 r. do wyjazdu ze stolicy Francji. Osiadła w rezydencji Donnersmarcków w Świerklańcu, gdzie też zmarła w 1884 r. Po jej śmierci Guido sprzedał paryski pałac wraz z ogrodem za bajeczną kwotę 1 167 556 franków byłemu kucharzowi carskiemu Pierre’owi Cubatowi, który otworzył w nim pierwszą
przy Champs-Elisées restaurację. Następnie bydynek przechodził jeszcze w ręce berlińskiego bankiera Saloschina i Traveller’s Clubu, pozostając aż do dzisiaj jednym z najdroższych w Paryżu.
Kamil Łysik |