| Zamek posiada układ dwutraktowy, w środku z korytarzem. Ok. 1805r. został pomalowany prawdopodobnie przez Adalberta Longiusa Hoeckera.
Wg legendy, pomagali mu napoleońscy żołnierze, będący w tym czasie w niewoli, ponoć to im gwarantowało wcześniejszy powrót do domu. (Konserwator wojewódzki podczas ostatnich oględzin orzekł, że nie widzi żadnego narzuconego francuskiego stylu). | |
![Kliknij aby powiększyć [138KB]](../Montes_1/Herbarz-Tworog_small.jpg)
Panowie
Tworoga
|
|
W niektórych pokojach, fasety na sufitach i polichromia na ścianach przedstawiały rożne motywy mitologiczne, biblijne, krajobrazowe i inne.
Namalowany sielankowy krajobraz, przedstawiający dojazd do „ Zielonego Młyna”, został w naturze dopiero zmieniony przy regulacji rzeki, w połowie ubiegłego wieku.
Książęce apartamenty mieściły się na piętrze, w środkowej części, reszta służyła jako biura administracji książęcej, sądu oraz policji. Na parterze, po prawej stronie była kaplica ewangelicka.
W parku od strony południowej, była dobudowana do zamku obszerna oranżeria. Od strony wschodniej, był tunel łączący zamek z pańską gorzelnią ( dziś sklep „ Karolina”). Do dzisiaj zachowała się część zawalonego, ceglanego tunelu, rozszerzonego ku górze, ze sklepieniem odcinkowo łukowym.
Z czasów panowania hr. Filipa von Colonna istnieje zapis, iż 29/30 listopada 1806r. na placu zamkowym zatrzymało się w deszczową noc, wojsko napoleońskie w sile 60 żołnierzy. Wydarzenie to zanotował ks. Hoscheck już jako proboszcz w Wiśniczu.
Następnymi właścicielami byli od 1807r. ( czyli po przebudowie) Charlotta baronowa von Gastheimb, od 1813r. jej mąż Karol baron von Gastheimb. Natomiast w 1818r. właścicielem Tworoga został hr. Andrzej Renard. Jest to znana i zasłużona postać na Śląsku, między innymi był współinicjatorem i 40% - wym współudziałowcem budowy linii kolejowej Tarnowskie Góry - Opole.
Na jego cześć została nazwana w XIX w. ulica z Brynka przez Tworóg do Kieleczki, przechodząca przez tory. Później została zapomniana. Ponieważ przy drodze do Kieleczki został wybudowany duży zakład i praktycznie nie miał adresu, w 1996r. przywrócono starą nazwę ulicy.
W 1826r. Tworóg nabył książę Adolf zu Hohenlohe - Ingelfingen z Koszęcina. Z tego czasu pochodzi legenda o zamurowanej żywcem w piwnicy służącej, która była przy nadziei.W ten sposób tworogowski zamek ma też swoją białą damę.
Następnym właścicielem od 1873r. był syn Adolfa, książę Fryderyk Wilhelm (wszyscy wyznania ewangelickiego).Zasłynął z tego, że katoliccy poddani nie mogli z nim znaleźć wspólnego języka.
Od 1895r. właścicielem został jedyny syn Fryderyka, książę Karol Gottfried, który z kolei współpracował z Kościołem katolickim i był jego dobrym patronem. I wojna światowa nie wyrządziła zamkowi żadnej krzywdy.
Natomiast III powstanie śląskie dało się zamkowi mocno we znaki.
Pod koniec powstania, w tutejszym zamku, mieściła się kwatera sztabu Grupy „Północ” wojsk powstańczych. Po powstaniu, zamek nadawał się do kapitalnego remontu, który zresztą przeprowadzono. W piwnicach byli przetrzymywani aresztowani członkowie „ Selbstschutzu” i ci, którzy mieli inne zdanie na temat Śląska niż „korfanciorze” (powstańcy). Z tego czasu w pamięci niektórych starszych mieszkańców, zachowała się wyśmiewająca to wydarzenie piosenka: „Korfanty kam geritten auf einem Zigenbock....”.
W holu, na parterze trzymano konie. Po powstaniu Śląsk został podzielony. Tworóg pozostał po niemieckiej stronie, Koszęcin został przydzielony Polsce, tym to sposobem dobra ziemskie księcia Hohenlohe znalazły się w dwóch państwach.
Fryderyk Zgodzaj |